Wojna z Iranem to nowy test amerykańskiej potęgi gospodarczej - Neil Irwin, Axios, 15.03.2026.
Jeśli przewidywałeś, że Stany Zjednoczone wpadną w recesję z powodu najnowszych nagłówków, ostatnie kilka lat sprawiło, że wyglądałeś na głupca. Mimo podwyżek stóp procentowych, konfliktu zbrojnego w Europie i wojny handlowej gospodarka okazała się zdumiewająco odporna.
Szerszy obraz.
Gospodarczą supermocą Ameryki była jej skala, różnorodność i zdolność adaptacji, które pozwalały jej nadal posuwać się naprzód za każdym razem, gdy pojawiał się kryzys. Teraz wojna z Iranem ponownie przetestuje, jak wiele gospodarka USA może wchłonąć bez znaczącego spowolnienia.
Iran grozi atakami na statki przepływające przez Cieśninę Ormuz, a cena ropy wzrosła w tym miesiącu o 43%, osiągając ponad 103 dolary za baryłkę na piątkowym zamknięciu. Eksport z Bliskiego Wschodu innych kluczowych surowców, w tym składników wykorzystywanych do produkcji nawozów, również jest ograniczany, co grozi przyszłą inflacją cen żywności.
Według wszystkich historycznych miar, przy całym tym zamartwianiu się i chaosie gospodarka powinna się załamywać albo być poważnie udręczona. A jednak wciąż się odbija, a nawet rośnie. W epoce Trumpa 2.0 globalny porządek handlowy został wywrócony do góry nogami, niezależność amerykańskiego banku centralnego została poddana w wątpliwość, a jednocześnie wybuchł boom sztucznej inteligencji zagrażający milionom miejsc pracy.
A mimo to gospodarka nadal rosła, a stopa bezrobocia w zeszłym miesiącu wynosiła możliwe do opanowania 4,4%. Była wyższa niż ten poziom w 72% miesięcy sięgających aż do lat 40. XX wieku. Nowe rewizje opublikowane w piątek pokazały słaby wzrost PKB pod koniec 2025 roku, ale według Fedu z Atlanty jest on na dobrej drodze do osiągnięcia tempa 2,7% w pierwszym kwartale.
Powrót do przeszłości
Na początku tej dekady Rezerwa Federalna wielokrotnie podnosiła stopy procentowe, co sprawiło, że wielu analityków przewidywało recesję. Wojna w Ukrainie wywołała głębokie napięcia na światowych rynkach surowców. Jeszcze wcześniej lata 2010. były pełne ostrzeżeń, że to czy tamto — obawy o kryzys fiskalny, kryzys zadłużeniowy strefy euro czy nieudolna polityka — może doprowadzić do spowolnienia gospodarczego.
Potrzeba było globalnej pandemii, aby wywołać jedyną recesję w ciągu ostatnich 17 lat — i była to najkrótsza recesja w historii. Wszystko to odzwierciedla wrodzoną siłę i zdolność adaptacji gospodarki USA, która staje się najbardziej widoczna w momentach napięcia. Stany Zjednoczone są obecnie eksporterem netto ropy naftowej, co nie było prawdą podczas wielkich wojen na Bliskim Wschodzie w przeszłości. Dlatego choć gwałtowny wzrost cen energii jest złą wiadomością dla Amerykanów kupujących benzynę lub płacących rachunki za prąd, może on w rzeczywistości zwiększyć wzrost PKB.
W kwietniu ubiegłego roku szeroko przewidywano recesję i wysoką inflację z powodu nowych ceł. Jednak prezydent Trump wycofał się z części najbardziej ekstremalnych opłat, a importerzy okazali się kreatywni w przekierowywaniu łańcuchów dostaw i absorbowaniu kosztów, ograniczając negatywne skutki. Nawet gdy prezydent próbował nakazać Rezerwie Federalnej gwałtowne obniżenie stóp procentowych, jej przywódcy oraz sądy jak dotąd stawali temu na drodze — w tym poprzez zdecydowane orzeczenie federalnego sędziego w piątek na korzyść przewodniczącego Fedu Jerome’a Powella.
Rynek obligacji nadal nagradza Stany Zjednoczone niskimi kosztami zadłużenia: 4,28% dla 10-letnich obligacji skarbowych na piątek. Nie miałoby to miejsca, gdyby inwestorzy wierzyli, że nadchodzi system gospodarczy przypominający republikę bananową.
Zbliżenie
Istnieją też bardziej subtelne sposoby, w jakie rola USA w globalnej gospodarce i systemie finansowym przyczynia się do ich odporności. Globalni inwestorzy, którzy chcą postawić na rewolucję AI, mają niewielki wybór poza kupowaniem akcji amerykańskich firm — a setki miliardów dolarów są wykorzystywane do budowy centrów danych. Wzrost jest częściowo napędzany przez ustawę o obniżkach podatków administracji Trumpa uchwaloną w zeszłym roku. Poszerzyła ona deficyty fiskalne, a mimo to stopy procentowe spadły od czasu jej przyjęcia.
Odzwierciedla to głęboki globalny popyt na obligacje skarbowe USA, co z kolei wiąże się z centralną rolą dolara jako globalnej waluty rezerwowej.
Co mówią eksperci
"Jeśli z ostatnich kilku lat - a zwłaszcza z minionego tygodnia - można wyciągnąć jedną lekcję, to taką, że prawdziwa niezależność energetyczna oznacza wolność od wahań globalnych rynków” - powiedział Axios Ben Harris, szef badań ekonomicznych w Brookings Institution i były urzędnik Departamentu Skarbu.
"Kiedy masz ogromną gospodarkę, z tak wielkim bogactwem i tak dużą dywersyfikacją, trudno ją zakłócić."
Nic z tego nie oznacza, że Amerykanie są zachwyceni stanem gospodarki. Badania nastrojów konsumenckich wskazują na poziom pesymizmu zwykle obserwowany podczas recesji lub gwałtownych wzrostów inflacji. Co więc mogłoby pójść nie tak? Najbardziej prawdopodobnymi kandydatami są dwustronne ryzyka wynikające z boomu AI oraz z geopolityki.
Szybkie wyparcie milionów pracowników przez generatywną sztuczną inteligencję stworzyłoby masowe bezrobocie — przynajmniej tymczasowo. Jeśli wojna z Iranem na dłuższy czas zdławi transport ropy i gazu ziemnego przez Zatokę Perską, mogłoby to wywołać globalną recesję i znacznie wyższe ceny energii.
Tak, ale naturalnym stanem gospodarki USA o wartości 30 bilionów dolarów jest utrzymywanie impetu wzrostu. Potrzeba czegoś więcej niż serii niekorzystnych nagłówków, aby ją zatrzymać.