Rosja na ratunek - Scott Ritter, ForumGeopolitica, 23.03.2026
Wojna Stanów Zjednoczonych z Iranem znacznie wykroczyła poza swój pierwotny zakres, wywołując globalny kryzys energetyczny i ujawniając ograniczenia amerykańskiej potęgi. W świecie, który ogarnęło szaleństwo, Rosja znajduje się w wyjątkowej pozycji, by wnieść odrobinę rozsądku.
Wojna, która łamie system
W miarę jak Stany Zjednoczone wkraczają w czwarty tydzień katastrofalnej wojny z Iranem, to, co było regionalnym konfliktem, przerodziło się w konflikt o globalnych rozmiarach. Światowe rynki energii chwieją się pod ciężarem przemocy wobec kluczowych obiektów i infrastruktury energetycznej oraz wynikającego z niej negatywnego wpływu na bezpieczeństwo energetyczne świata. Europa wpada w panikę, podczas gdy Azja rozpaczliwie poszukuje alternatywnych dostawców energii, ponieważ ich kontrakty na Bliskim Wschodzie płoną, podobnie jak złoża ropy naftowej i gazu, które wydobywały potrzebne surowce, oraz statki, które miały je dostarczyć na rynek.
To, że taki będzie rezultat groteskowego błędu kalkulacyjnego Ameryki, która wraz z Izraelem zdecydowała się na przeprowadzenie zaskakującego ataku na Iran, pozbawionego jakiegokolwiek uzasadnienia prawnego, etycznego czy intelektualnego, umknęło tym, którzy rozpętali tę nielegalną wojnę agresji, a także tym, którzy przez miesiące biernie się przyglądali, gdy agresorzy głośno i otwarcie zapowiadali swoje zamiary. Milczenie Europy i Azji czyni je współwinnymi jako współspiskowców, a ich bezczynność jedynie wzmacnia postrzeganie legalności, jakie przypisano fałszywym twierdzeniom Izraela i Stanów Zjednoczonych na temat charakteru zagrożenia ze strony Iranu, które rzekomo miało uzasadniać prewencyjny atak, całkowicie pozbawiony prób ujęcia go w ramy prawa międzynarodowego. Absolutnie bezprawny charakter amerykańsko-izraelskiej agresji skłonił wielu obserwatorów do ubolewania, że idea prawa międzynarodowego została porzucona, a świat rządzi się dziś niewiele więcej niż prawem dżungli.
Eskalacja, chaos i rosyjskie korzyści
Bezprwawie rodzi chaos, a chaos prowadzi do katastrofy, zwłaszcza w ściśle regulowanym świecie globalnego bezpieczeństwa energetycznego. Gdy wojna USA i Izraela z Iranem wchodzi w czwarty tydzień, pewne rzeczy stały się krystalicznie jasne. Przede wszystkim Stany Zjednoczone i Izrael nie osiągnęły żadnego ze swoich celów, dla których rozpoczęły ten konflikt, w szczególności tych związanych ze zmianą reżimu w Iranie oraz ograniczeniem i eliminacją zdolności Iranu do przeprowadzania ataków rakietowych i dronowych. Podczas gdy zapasy amerykańskiej i izraelskiej precyzyjnej amunicji kierowanej oraz pocisków przechwytujących szybko się kurczą, Iran wykazuje zdolność do gromadzenia pozornie niewyczerpanych zasobów zaawansowanych rakiet i dronów, które przyniosły zniszczenie Izraelowi, regionalnym instalacjom wojskowym i dyplomatycznym USA oraz kluczowej infrastrukturze państw arabskich Zatoki, które pozwoliły USA wykorzystać swoje terytorium do przygotowania i rozpoczęcia ataków na Iran. Co więcej, po dekadach deklaracji, że marynarka wojenna USA zagwarantuje, iż strategicznie kluczowa Cieśnina Ormuz nigdy nie zostanie zamknięta przez Iran, Iran ustanowił całkowitą kontrolę nad ruchem morskim przez ten wąski odcinek wody, pozwalając na swobodny przepływ statków państw sprzymierzonych lub tych, które uzgodniły tranzyt z Iranem, jednocześnie atakując i zatapiając jednostki państw wrogich lub próbujących przejścia bez wcześniejszej koordynacji.
Amerykańsko-izraelska kampania powietrzna nigdy nie osiągnęła pożądanego strategicznego wpływu i przerodziła się w ślepą orgię śmierci i zniszczenia. Stany Zjednoczone i Izrael dążą do pociągnięcia narodu irańskiego do odpowiedzialności za odporność swojego przywództwa i wojska poprzez działania, które można określić jedynie mianem kary zbiorowej, co samo w sobie jest zbrodnią wojenną. Zbyt późno rozpoznawszy bezsensowność swoich działań, prezydent Trump ustawił się tak, by po prostu ogłosić zwycięstwo i wycofać się z konfliktu. Izrael, starając się uniemożliwić Stanom Zjednoczonym wycofanie się, przypuścił gwałtowny atak na największe irańskie pole gazowe, co skłoniło Iran do odwetu na infrastrukturze wydobywczej i magazynowej ropy i gazu państw Zatoki Perskiej, wywołując globalny kryzys na rynku energetycznym. Teraz Stany Zjednoczone wysłały na terytorium Iranu Siły Operacji Specjalnych w celu poszukiwania nieuchwytnych irańskich wyrzutni rakiet i rozmieszczają dodatkowe siły lądowe, w tym jednostkę ekspedycyjną piechoty morskiej, aby dać amerykańskim dowódcom więcej możliwości, jeśli chodzi o zrobienie tego, co Trump wcześniej zapowiedział – obecność wojsk lądowych w Iranie.
Wojna USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli, prowadząc do egzystencjalnej eskalacji, która może doprowadzić do użycia taktycznej broni jądrowej przez USA i Izrael, jeśli nie będą w stanie powstrzymać irańskich ataków odwetowych dronów i rakiet na Izrael i państwa Zatoki. Podczas gdy USA rozważają wysłanie kolejnych zasobów wojskowych na Bliski Wschód, a Izrael rozszerza walki poprzez inwazję na Liban w celu pokonania Hezbollahu, Stany Zjednoczone obserwują, jak ich strategia ekonomicznego duszenia Rosji z powodu trwającej specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie załamuje się w obliczu globalnego kataklizmu energetycznego. W tym kontekście Rosja wyłania się jako jedyny beneficjent katastrofalnych skutków wojny. USA zostały zmuszone do zniesienia zakazu zakupu rosyjskiej ropy, który same nałożyły sankcjami, umożliwiając Rosji powrót na kluczowe rynki oraz negocjowanie dostępu do innych rynków azjatyckich, które nagle się otworzyły z powodu niedoborów dostaw z Bliskiego Wschodu.
Rezultatem jest bezprecedensowa finansowa bonanza dla Rosji, która osiąga rekordowe zyski. Jednak krótkoterminowe korzyści nie rekompensują długoterminowego cierpienia reszty świata wynikającego z wojny z Iranem. Rosyjscy dyplomaci od dawna podkreślają, że Rosja preferuje przewidywalność stabilnych warunków geopolitycznych. Dlatego dla wszystkich stron - w tym Rosji - lepiej byłoby, gdyby wojna w Zatoce Perskiej szybko się zakończyła. Jednak obecnie taki scenariusz jest mało prawdopodobny. Nawet gdyby USA mogły odłączyć się od Izraela i prowadzić osobną ścieżkę zakończenia konfliktu, rząd Iranu nie jest skłonny na to pozwolić.
Podobnie jak Rosja w przypadku Ukrainy, Iran uznaje, że zawieszenie broni, które nie rozwiązuje przyczyn konfliktu, doprowadzi jedynie do jego wznowienia — scenariusza korzystnego jedynie dla Izraela i USA. Aby Iran zgodził się na zakończenie konfliktu, musi uzyskać rezultaty, które zasadniczo zmienią układ geopolityczny na Bliskim Wschodzie. Co najmniej oznaczałoby to drastyczne ograniczenie obecności wojskowej USA w regionie, a nawet całkowite wycofanie sił amerykańskich i zamknięcie wszystkich baz. Bez 5. Floty, bez wysuniętego CENTCOM (United States Central Command), bez dużych misji wojskowych. Iran wymagałby także zniesienia wszystkich sankcji oraz zachowania swoich programów rakiet balistycznych. Domagałby się również ograniczenia lub likwidacji projektów takich jak Porozumienia Abrahama czy korytarz gospodarczy Indie–Bliski Wschód–Europa, dopóki nie powstanie państwo palestyńskie spełniające potrzeby narodu palestyńskiego.
Iran przedstawił te żądania - wraz z innymi, jak absolutne prawo do wzbogacania uranu czy konieczność wypłaty reparacji przez USA i Izrael - w oświadczeniach swojego ministerstwa spraw zagranicznych. Administracja Trumpa również określiła swoje maksymalistyczne warunki zakończenia konfliktu, które w praktyce stanowią warunki kapitulacji, nieodpowiadające rzeczywistości - podobnie jak nierealistyczne żądania Ukrainy i Europy w odniesieniu do specjalnej operacji wojskowej.
Rosja i droga do wielkiego porozumienia
W tym środowisku skrajnych żądań i równie skrajnej nieustępliwości wszystkich stron konfliktu Rosja jawi się jako jedyny pragmatyczny gracz mający wystarczające zaangażowanie, by wpływać zarówno na Iran, jak i USA w kwestii warunków zakończenia konfliktu możliwych do zaakceptowania przez wszystkich. W momencie, gdy USA odczuwają presję ekonomiczną wywołaną globalnym kryzysem energetycznym, Rosja znajduje się w wyjątkowej pozycji, by wprowadzić stabilność na rozchwiany rynek. To czyni ją atrakcyjną dla USA, jednocześnie będąc zaufanym strategicznym partnerem Iranu.
Rosja może negocjować szerokie porozumienie z USA, kończąc konflikty na Ukrainie i Bliskim Wschodzie na warunkach spełniających wymagania obu stron, a jednocześnie wzmacniając politycznie Donalda Trumpa jako samozwańczego "twórcę pokoju”. Szczegóły takiego układu należą do negocjatorów, ale łatwo wyobrazić sobie Europę opartą na architekturze bezpieczeństwa zaproponowanej przez Rosję w grudniu 2021 roku oraz Bliski Wschód bez znaczącej obecności wojskowej USA. Umożliwiłoby to strategiczne przesunięcie sił USA na półkulę zachodnią, zgodnie ze Strategią Bezpieczeństwa Narodowego z 2025 roku, a także zakończenie kryzysu energetycznego zagrażającego globalnej stabilności gospodarczej. Jednym z ustępstw Rosji wobec USA mogłoby być utrzymanie dominującej roli petrodolara na świecie.
Dlatego im szybciej Putin i Trump się spotkają, by rozpocząć to wielkie porozumienie, tym lepiej. Iran zasypuje Izrael falą zniszczeń, a USA grożą zniszczeniem irańskich elektrowni, jeśli Cieśnina Ormuz nie zostanie otwarta dla wszystkich. Czasu po prostu nie ma.