Przejdź do treści

Kto kontroluje morskie wąskie gardła, kontroluje świat. To się zmienia - Bryan Lutz, DollarCollapse, 25.03.2026.

Przez większość ubiegłego stulecia zasady globalnego handlu były proste: Marynarka Wojenna USA utrzymywała otwarte szlaki morskie, statki swobodnie się przemieszczały, a wszyscy się bogacili. Ten układ teraz się rozpada, a miejscami, w których rozpada się najszybciej, są wąskie pasy wody, które spajają cały system.


Zacznijmy od Kanału Panamskiego.

6 marca 2025 roku kanał faktycznie powrócił pod wpływy USA po tym, jak Waszyngton wywarł presję na Panamę, aby wydaliła chińskiego operatora portu C.K. Hutchisona. CK Hutchison zgodził się sprzedać swoją globalną działalność portową, w tym terminale na obu końcach kanału, grupie kierowanej przez USA, której fundament stanowi BlackRock. Jednocześnie sekretarz obrony Pete Hegseth i prezydent Panamy Mulino podpisali wspólne memorandum w sprawie zacieśnionej współpracy w zakresie bezpieczeństwa, a oba kraje zgodziły się opracować mechanizm rekompensaty opłat za korzystanie z kanałów. Oznacza to, że amerykańskie okręty wojenne będą w praktyce korzystać z bezpłatnego tranzytu.

Panama zachowała banderę, ale klucz do kraju dzierżą Stany Zjednoczone.

Warto zauważyć, o co tak naprawdę toczy się gra. Około 40 procent całego amerykańskiego ruchu kontenerowego przechodzi przez śluzy kanału, a Stany Zjednoczone są krajem pochodzenia lub przeznaczenia 74 procent wszystkich ładunków przewożonych przez kanał.

Iran podnosi stawkę

Teraz spójrz na wschód, na Cieśninę Ormuz, a obraz staje się znacznie mroczniejszy. Po amerykańsko-izraelskich atakach na irańską infrastrukturę 28 lutego 2026 r. Iran podjął kroki w celu zamknięcia cieśniny, przez którą przepływa około 20% światowego przepływu ropy naftowej. Iran International donosi

Plan Teheranu dotyczący monetyzacji Cieśniny Ormuz

Według międzynarodowych doniesień medialnych, w tym Bloomberga i Lloyd’s List Intelligence, Iran zaczął pobierać opłaty od tankowców za bezpieczny przepływ przez Cieśninę Ormuz. Irańskie media, takie jak państwowa agencja informacyjna Mehr i Tabnak – powiązana z Mohsenem Rezaeiem, starszym doradcą wojskowym nowego przywódcy Iranu – donosiły wcześniej, że Teheran rozważa cieśninę jako potencjalne źródło dochodów dla Republiki Islamskiej.

Doniesienia prasowe podają, że Iran pobiera około 2 milionów dolarów za tankowiec. Jednak ponieważ sankcje USA uniemożliwiają Iranowi prowadzenie międzynarodowych operacji bankowych, nie jest jasne, jaka waluta jest używana i kto ostatecznie otrzymuje płatności”

W artykule argumentuje się, że szlak wodny powinien stać się strategiczną dźwignią i "najważniejszym funduszem na rekompensatę strat Iranu poniesionych w wojnie”. Iran argumentuje nawet, że państwa regionu musiałyby płacić 50 dolarów za baryłkę w ramach takiego porozumienia, aby zrekompensować straty Iranu i przyczynić się do odbudowy. Statki należące do Izraela i Stanów Zjednoczonych, jak podano w artykule, miałyby zakaz wstępu przez cieśninę, nawet pod inną banderą. Jednak statki izraelskie i amerykańskie mogłyby korzystać z szlaku wodnego tylko pod warunkiem zniesienia jednej sankcji wobec Iranu za każdy przepłynięcie.

Nie ma już politycznych układów. Nie ma już skutecznych sankcji. I nie ma już korzyści tylko dlatego, że jest się krajem sąsiednim.

Świat zbudowany przez dolara dobiega końca

Oto, co tak naprawdę dzieje się u podstaw tego wszystkiego. Porządek świata po 1945 roku opierał się na prostej umowie. Stany Zjednoczone zapewniały bezpieczeństwo globalnym szlakom morskim, wszyscy wyceniali ropę w dolarach, a status dolara jako rezerwy pozwalał Waszyngtonowi na nieograniczone enerowanie deficytu.

Ta umowa pęka w szwach. Stany Zjednoczone pobierają teraz ukryte opłaty za dostęp do kanałów. Iran pobiera jawne opłaty za dostęp do cieśniny. Huti przez większą część dwóch lat skutecznie opodatkowali ruch na Morzu Czerwonym pod groźbą broni. Przejście morskie, niegdyś traktowane jako globalne dobro wspólne, staje się płatną drogą – a decydenci chcą rozstawić swoje stoiska.

W tym scenariuszu dolar nie zniknie z dnia na dzień. Jednak jego fundament, wiarygodność Stanów Zjednoczonych jako neutralnego gwaranta otwartego handlu międzynarodowego, jest po cichu zastępowany przez coś bardziej chaotycznego. Świat, w którym każdy punkt kontrolny ma swoją cenę, gdzie waluta tej ceny jest coraz bardziej negocjowalna, a Stany Zjednoczone są tylko jednym z wielu podmiotów pobierających opłaty.

To inny świat niż ten, który wciąż wycenia większość inwestorów.