Przejdź do treści

Baron kłamstw wywraca świat do góry nogami - i przegrywa - Peter Hansler, Forum Geopolitica, 29.03.2026.

Donald Trump nie tylko zagraża światu swoją megalomanią i chciwością, ale prawdopodobnie przejdzie do historii jako baron kłamstw. Jak wygląda prawdziwa sytuacja, skoro zachodnie media wierzą w bzdury Trumpa?


Wprowadzenie

Komicy są pozbawiani kreatywności. Aby zamienić wypowiedzi Trumpa w slapstick (rodzaj komedii filmowej, głównie z okresu kina niemego), trzeba zrobić tylko jedno - nic. Wystarczy pozwolić mu mówić, a dostarcza "rozrywki najwyższej klasy” na możliwie najniższym poziomie. Mniej zabawny jest fakt, że zachodnie media, które rzekomo oferują relacje i analizy, traktują te kompletne bzdury poważnie. Jeśli śledzi się ekspertów na Zachodzie, można przecierać oczy i uszy ze zdumienia. Nigdy wcześniej relacje i oceny nie były tak przesiąknięte nonsensami i tak oderwane od rzeczywistości. Ludzie i media Zachodu, w swojej diederichowsko-hesslingowskiej uległości, nawet nie zaczynają dostrzegać, że są prowadzeni ku katastrofie przez potężnych graczy w Izraelu i USA. Zamiast przygotowywać społeczeństwo na fakt, że Zachód - a przede wszystkim Europa - zmierza ku upadkowi i zubożeniu, przedstawia się cukierkowe prognozy.

A jednak rzetelne badania pozwalają stworzyć realistyczny obraz. To żmudne zadanie, ponieważ cały Zachód sprzysiągł się, by okłamywać świat. Dzięki cenzurze i sztucznej inteligencji kręgi kształtujące opinię publiczną i politykę mają środki, by przekonać społeczeństwa Zachodu, że Izraelczycy są "tymi dobrymi”, a Amerykanie zwyciężą. To nic nowego. W wojnach zawsze są tylko zwycięzcy. Tak naziści próbowali przekonywać swój naród aż do 1945 roku, że ostateczne zwycięstwo jest na wyciągnięcie ręki. Podczas wojen w Korei i Wietnamie Amerykanie "wygrywali”, a Rosja od czterech lat "przegrywa” na Ukrainie. Teraz zaś Amerykanie i Izraelczycy "wygrywają” w Iranie, Libanie, a właściwie na całym Bliskim Wschodzie.

To, że ta propaganda nie może być prawdziwa, widać także po tym, że twierdzenia stają się coraz bardziej fantastyczne. Nawet słynny Baron Münchhausen by się zaczerwienił. Jak zawsze w moich analizach, jest to jedynie próba opisania i przeanalizowania ogólnej sytuacji. Zbyt wiele czynników działa jednocześnie na całym świecie i przy analizie zawsze istnieje ryzyko pominięcia pewnych faktów - uznanych za nieistotne dla ogólnego trendu - by później rzeczywistość wykazała błąd.

Wielkie kłamstwa

Negocjacje, których nie ma, i przestępczy "insider trading". 22 marca prezydent Trump dał Iranowi 48 godzin na otwarcie cieśniny Ormuz, ostrzegając, że w przeciwnym razie USA zniszczą irańskie elektrownie. Iran nie odpowiedział na tę groźbę. 23 marca ton był zupełnie inny. Trump twierdził, że USA prowadzą produktywne negocjacje z Iranem i że ze względu na ich pozytywny przebieg powstrzyma się przez pięć dni od ataków na irańską infrastrukturę energetyczną.

Kilka minut przed ogłoszeniem Trumpa wydarzyło się coś interesującego na rynkach finansowych. Około 6200 kontraktów futures na Brent i West Texas Intermediate zmieniło właściciela w poniedziałek między 6:49 a 6:50 rano czasu nowojorskiego — zaledwie 15 minut przed wpisem Trumpa na platformie Truth Social o 'produktywnych rozmowach” z Teheranem. Według obliczeń FT na podstawie danych Bloomberga, wartość nominalna tych transakcji wyniosła 580 mln dolarów.

W tym samym czasie pojedynczy trader kupił kontrakty futures na S&P 500 o wartości 1,5 mld dolarów. Krótko po ogłoszeniu Trumpa kontrakty S&P wzrosły o 2,5%, a cena ropy spadła o 10%. Osoba ta zarobiła ponad 100 mln dolarów. Ten insider musi być jednym z najbliższych współpracowników prezydenta. Odpowiedź Iranu była natychmiastowa. Nie ma żadnych bezpośrednich ani pośrednich rozmów między Teheranem a Waszyngtonem.

Dlaczego Trump rozpowszechnił to kłamstwo?

Z jednej strony mógł jednym tweetem dać zarobić 100 mln dolarów koledze lub członkowi rodziny. Takie zachowanie mnie nie dziwi. Fakt, że amerykańskie władze nie wszczęły natychmiast śledztwa, mówi wszystko o stanie państwa. Zakładam, że nikt nie chce ryzykować życia. Ekspert finansowy powiedział mi: "W porównaniu z tymi ludźmi mafia jest tak groźna jak Matka Teresa!”. Jeśli w USA nie dojdzie do zamachu stanu (a kto miałby go przeprowadzić?), przestępstwo to nie zostanie ukarane.

Poza tą "przysługą dla przyjaciela” jest to znak, że prezydent USA całkowicie utracił kontakt z rzeczywistością. Irańczycy nie mają najmniejszego interesu w negocjacjach z Trumpem. Gotowość Amerykanów do negocjacji jest natomiast wyraźnym sygnałem, że sprawy nie idą zgodnie z planem.

Kolejne kłamstwo – przedłużenie terminu

26 marca Trump przedłużył termin do 6 kwietnia. Powód? Irańczycy o to "poprosili". Kolejne kłamstwo. Iran nie ma żadnego interesu w negocjacjach.

Nie jest jasne, czy Trump faktycznie stracił rozum, czy też uważa, że ​​dzięki tej strategii może osiągnąć coś pozytywnego — po 48-godzinnym ultimatum kontrolę przejęli już humoryści.

"Ci Irańczycy, z którymi rozmawiałeś przez 2 dni — są teraz z nami w pokoju?”

Żaden rozsądny analityk nie był zaskoczony, gdy USA i Izrael złamały swoją "obietnicę” wkrótce po tym tweecie. Izrael zaatakował między innymi dwie największe irańskie huty stali, elektrownię i cywilne obiekty jądrowe. Izraelczycy twierdzili, że działali w porozumieniu z USA, co jest z pewnością prawdą, ponieważ żaden izraelski samolot nie może zaatakować Iranu bez amerykańskich tankowców i nie może powrócić bez ich pomocy.

Trump i liczby

26 marca opublikowano soczystą ciekawostkę. Trump twierdzi, że Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Arabia Saudyjska dały mu po 2 biliony dolarów. Jedyny haczyk: łączny produkt krajowy brutto tych trzech krajów wynosi 3 biliony dolarów.

https://x.com/InfoGram/status/2037159320316764584

Liczby, które nie zadowolą Trumpa. Wczoraj w wielu miastach w całych Stanach Zjednoczonych odbyły się protesty antywojenne. Szacunki wskazują na ponad 7 milionów uczestników.

https://x.com/abierkhatib/status/2038098524349301177

Najnowszy przykład kłamstwa – incydent w pralni wyłącza z użytku największy okręt wojenny świata.

Jedno z najzabawniejszych kłamstw Amerykanów dotyczy ich największego okrętu wojennego – lotniskowca "USS Gerald R. Ford”. Według USA, pożar wybuchł z powodu wadliwej suszarki do prania, której nie udało się ugasić przez dziesięć dni. Ten symbol amerykańskiej przewagi militarnej zacumował w porcie w Splicie. Według najnowszych oficjalnych doniesień USA, naprawa uszkodzeń spowodowanych przez suszarkę do prania potrwa od kilku tygodni do kilku miesięcy. Chociaż krążą nagrania wideo sugerujące, że Trump potwierdził atak rakietowy na lotniskowiec, w rzeczywistości odnoszą się one do Wenezueli. Uważam za niemożliwe, aby suszarka do prania mogła wyłączyć z użytku największy okręt wojenny świata na okres kilku miesięcy.

Po przybyciu do Splitu dowódca oznajmił:

"Załoga z radością wraca do Splitu, by zaznać zasłużonej wolności [...] od czasu naszej pierwszej wizyty w październiku udało im się osiągnąć tak wiele” - Kpt. David Skarosi, dowódca statku Gerald R. Ford

Niebezpieczny człowiek

Prezydent USA zaprzepaścił już całą wiarygodność. Ale w tej sytuacji - nieważne, czy zdaje sobie z tego sprawę, czy nie - zaprzepaszcza również wiarygodność kraju, któremu przewodzi w imieniu swoich obywateli. Nikt nie może czerpać przyjemności z faktu, że najpotężniejszy kraj na świecie stracił zaufanie innych narodów, nawet Iranu, który został zaatakowany przez USA. Każda wojna kiedyś się kończy, zazwyczaj traktatem lub porozumieniem. Ale biorąc pod uwagę działania prezydenta USA, które wymykają się racjonalnemu rozumowaniu, kto może zaufać jego podpisowi – lub podpisowi przedstawiciela działającego w jego imieniu?

Nie widzę żadnej korzyści w tym, by Stany Zjednoczone były osłabionym graczem na geopolitycznej szachownicy – ​​graczem, z którym nie da się negocjować. A jednak dziś takie są właśnie realia polityki globalnej. Irańczycy nie negocjują ani z USA i Izraelem, ani z ich sojusznikami. Doświadczenie podpowiada im, że oznaczałoby to dla nich wyrok śmierci. Muszą więc ustalać fakty na polu bitwy. Opuszczamy teraz klub komediowy stworzony przez Trumpa i zwracamy uwagę na rzeczywistość.

Rzeczywistość wygląda inaczej

Izrael jest niszczony, a Izraelczycy dziesiątkowani w Libanie. Zniszczenia w izraelskich miastach są druzgocące. Ale nikogo nie powinno to dziwić – Izraelczycy postrzegają siebie jako ofiary. Taką samoocenę ma zdecydowana większość żydowskiej ludności Izraela.

Pomimo drakońskich kar pięciu lat więzienia za publikowanie raportów o atakach i zniszczeniach, w Internecie można znaleźć tysiące zdjęć i filmów dokumentujących to, co z zachodniej perspektywy nie powinno mieć miejsca. Od piątku w niektórych częściach Tel Awiwu panuje ciemność. Brakuje prądu. Uderzające jest również to, że izraelski system obrony powietrznej, który od samego początku borykał się z problemami, praktycznie przestał działać. Patricia Marins donosi, że osiem na dziesięć irańskich pocisków uderzających w Izrael trafia w cel. Co więcej, Hezbollah zintensyfikował ataki rakietowe w ostatnich dniach. Izraelczycy są ostrzeliwani z dwóch stron – a teraz dołączają do nich Huti, więcej na ten temat poniżej.

https://x.com/jacksonhinklle/status/2038245870723064024

Niewiele osób zwraca uwagę na izraelską inwazję na Liban – część projektu "Wielkiego Izraela”. Pierwsza próba, w 2006 roku, zakończyła się katastrofą. Izraelczykom najwyraźniej brakuje wytrwałości również tym razem. Według różnych doniesień, Izraelczycy stracili już ponad 100 czołgów, z czego 21 w ciągu ostatnich 24 godzin.

https://x.com/GlobeEyeNetwork/status/2037221450646536666

Według doniesień, szef sztabu armii, generał porucznik Eyal Zamir, ostrzegł podczas posiedzenia gabinetu bezpieczeństwa, że ​​Siły Obronne Izraela "załamią się od wewnątrz” – donosi "Times of Israel”. Kiedy szef sztabu kraju składa takie oświadczenie, należy je traktować poważnie. Oczywiście prasa zachodnia tego nie robi – w końcu nie chce sobie robić wrogów.

Straty amerykańskie

Oficjalne dane o ofiarach w USA są utrzymywane na poziomie homeopatycznym. Choć strata kilkunastu żołnierzy jest tragiczna, bohaterowie zginęli w słusznej sprawie, a w liczbach straty są znikome w porównaniu ze stratami wroga – taka jest strategia komunikacyjna USA. Oficjalnie opublikowane dane nie są wiarygodne. Irańczycy donoszą o 600 do 800 ofiarach śmiertelnych wśród Amerykanów i 5000 rannych. Jeśli obejrzy się nagrania z ataków na amerykańskie bazy, liczby te wydają się bardziej realistyczne niż bajki pana Trumpa.

Wczoraj Iran zadał Amerykanom dotkliwy cios w Arabii Saudyjskiej. Zniszczono trzy samoloty E-3 Sentry AWACS, każdy wart około 600 milionów dolarów. Na świecie jest ich tylko 16. Uszkodzony został również kolejny tankowiec KC-135.

https://x.com/Glenn_Diesen/status/2038122353968730507

Cieśnina Ormuz - nie zamknięta, ale kontrolowana przez Iran

Cieśnina Ormuz nie jest ani zamknięta, ani zaminowana. Irańczycy po prostu zabraniają swoim wrogom przeprawy. Daje im to ogromną siłę oddziaływania na globalną gospodarkę. Uważam za całkowicie niezrozumiałe, jak USA i Izrael mogły wypowiedzieć wojnę Iranowi, nie zdając sobie w pełni sprawy z epickiej skali tych konsekwencji. Obecnie statki i ładunki należące do Irańczyków, Rosjan, Chińczyków, Pakistańczyków, Hindusów i Japończyków – a także Hiszpanów, których premier pokazuje, że w Europie też można mieć kręgosłup moralny – mogą przez nią przepływać. To dobitne przypomnienie dla naszego rządu i mediów, które od października 2023 roku obierają kurs promujący ludobójstwo i demonizujący Iran. Oprócz wywieszania odpowiedniej flagi, surowce muszą być kupowane w juanach, a podczas tranzytu konieczne jest uiszczane opłaty w wysokości 2 milionów dolarów amerykańskich.

Obok Rosji, Iran ma przewagę ekonomiczną w obecnej sytuacji. Przed wojną Iran sprzedawał 1,1 miliona baryłek ropy dziennie po 47 dolarów. Dziś sprzedaje 1,5 miliona baryłek po 120 dolarów. To wzrost o 300%. Zakładam, że Cieśnina Ormuz pozostanie pod kontrolą Iranu w dłuższej perspektywie.

Dolar amerykański na drodze ku śmierci

Istnieje kilka powodów, dla których towary muszą być rozliczane w juanach. Po pierwsze, płatności w dolarach mogą zostać arbitralnie przejęte przez Amerykanów, podczas gdy w przypadku juana nie jest to możliwe. Ponadto na Szanghajskiej Giełdzie Złota (SGE) juana można łatwo wymienić na złoto. Po drugie, jeśli 20% światowej energii będzie opłacane w juanach, a nie w dolarach amerykańskich, znacznie osłabi to dominację dolara amerykańskiego.

"Petrodolar umiera w miejscu, w którym się narodził”.

Ironią tej historii jest to, że niegodziwy, ale błyskotliwy Henry Kissinger stworzył petrodolara w 1973 roku, przekonując Saudyjczyków do sprzedaży ropy wyłącznie za dolary amerykańskie. Teraz petrodolar umiera w miejscu, w którym się narodził.

Huti zmiażdżą Saudyjczyków

Do tej pory Saudyjczycy korzystali ze swojego rurociągu Wschód-Zachód, aby uniknąć konieczności transportu ropy przez Cieśninę Ormuz, wybierając zamiast tego Cieśninę Bab al-Mandab lub Kanał Sueski. Jednak rurociąg ten ma jedynie ułamek przepustowości saudyjskich portów w Zatoce Perskiej. Cieśnina Bab al-Mandab jest jednak kontrolowana przez Huti, sprzymierzonych z Iranem.

https://x.com/ConflictAlarm/status/2037630852578836811

Huti już ogłosili jej zamknięcie.

https://x.com/BryanDawsonUSA/status/2037976163671249276

Wyniośli Amerykanie powinni potraktować to poważnie, ponieważ Huti są bezskutecznie zwalczani od 15 lat przez Amerykanów, Saudyjczyków, Izraelczyków, Francuzów i Brytyjczyków. Jednak arogancja i głupota Zachodu są naprawdę nieograniczone, i ten sam Zachód będzie równie zaskoczony, jak Trump, oporem Iranu, gdy powiedział: "Wygraliśmy, ale oni wciąż kontratakują”. Ta eskalacja doprowadzi Saudyjczyków do bankructwa i zablokuje Kanał Sueski. Biorąc pod uwagę obecne dane na rynkach finansowych, Zachód stwarza wrażenie, że "problem” wkrótce zostanie rozwiązany. Jest to oderwane od rzeczywistości, a uczestnicy rynku na Zachodzie nie są w stanie ocenić zagrożenia dla światowej gospodarki nawet w przybliżonych realistycznych kategoriach.

Zablokowanie cieśniny Bab al-Mandab miałoby dwie konsekwencje. Po pierwsze, Saudyjczycy nie byliby już w stanie eksportować ropy. To samo dotyczy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Po drugie, Kanał Sueski wpływa do Morza Czerwonego i transport przez niego również zostałby zablokowany. Dwanaście procent światowego handlu przechodzi przez Kanał Sueski. Zachodnie media o tym nie donoszą. Po prostu brak słów.

W przypadku amerykańskiego ataku lądowego, Ormuz stanie się Gallipoli 2.0

Jedną z największych porażek Imperium Brytyjskiego przypisuje się między innymi Winstonowi Churchillowi podczas nieudanej kampanii zdobycia Gallipoli w 1915 roku. Brytyjczycy, którzy byli równie aroganccy 100 lat temu, co dziś Stany Zjednoczone. Wierzyli w upadek Imperium Osmańskiego. Bitwa pochłonęła łącznie 100 000 ofiar śmiertelnych i 250 000 rannych po obu stronach, co stanowiło prawie połowę rozmieszczonych żołnierzy.

Jak pokazuje mapa topograficzna Iranu poniżej (po lewej), Iran jest naturalną fortecą, dającą Irańczykom wszelkie atuty w obronie. Irak, który jest cztery razy mniejszy od Iranu, jest, nawiasem mówiąc, całkowicie płaski (po prawej). W 1991 roku koalicja licząca około 800 000 żołnierzy międzynarodowych zdołała zająć zaledwie połowę tego małego, płaskiego kraju. Jedynie region graniczny z Iranem jest górzysty, co ostatecznie doprowadziło do klęski Iraku w wojnie iracko-irańskiej w latach 80. XX wieku.

Irańczycy zaatakowali wojska amerykańskie już w weekend. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) potwierdził, że co najmniej 50 żołnierzy amerykańskich z Delta Force lub CENTCOM zostało pojmanych po raz drugi w Cieśninie Ormuz przy użyciu zaawansowanej technologicznie broni. Ponadto, wojska amerykańskie zostały zaatakowane w Dubaju. Dwie kryjówki armii amerykańskiej znajdowały się w Dubaju, pierwsza mieściła ponad 400 osób, a druga ponad 100. Obie kryjówki zostały zidentyfikowane i całkowicie zniszczone. Straty Amerykanów są pewne i bardzo wysokie.

https://x.com/IRTruePromise/status/2037828031213912177

Nie jest jasne, czy Amerykanie wyślą żołnierzy na tę samobójczą misję, a jeśli tak, to ilu. Wiadomo natomiast, że dowódca Rezerwy Sił Piechoty Morskiej i Sił Piechoty Morskiej Południe, Leonard F. Anderson, wysłał 26 marca do swoich żołnierzy znamienny list. List został wysłany do 35 000 rezerwistów. Anderson pisze w nim, że marines muszą przygotować się do wojny. Rodziny powinny być przygotowane.

Państwa Zatoki Perskiej

Państwa Zatoki Perskiej nie są bardziej suwerenne niż Niemcy. Łączy je to, że na swoim terytorium posiadają ogromne bazy amerykańskie i dlatego muszą (i prawdopodobnie chcą) siedzieć na dwóch koniach, a raczej jeździć na dwóch wielbłądach. Tak to już ujął 5 marca minister spraw zagranicznych Ławrow. Są całkowicie zależne militarnie od Stanów Zjednoczonych. Pyszałkowaci Saudyjczycy, których budżet wojskowy jest dziesięć razy większy niż irański, nie zdołali – jak już wspomniano – nic osiągnąć w walce z Huti. Wręcz przeciwnie, wyszli z tego pojedynku z krwawym nosem. Co więcej, w swoim orzeźwiająco ordynarnym stylu, Trump publicznie nazwał MBD (Muhammeda bin Salmana) "pochlebcą”, co z pewnością nie spodobało się dumnym Arabom. Arabowie zostawili swoich braci w Palestynie na lodzie – a raczej we krwi – przez sześć dekad, a wsparcie pozostawili Irańczykom, którzy są Persami, a nie Arabami. Zatem państwa Zatoki Perskiej znane są nie z lojalności, lecz z oportunizmu. Rozważając wojnę z Iranem zaledwie dwa dni temu, Zjednoczone Emiraty Arabskie nagle zmieniły kurs i mówią o rozwiązaniu dyplomatycznym. Po dokonaniu przeglądu swoich wojsk z pewnością zdały sobie sprawę, że większość z nich nie jest nawet obywatelami ich własnego kraju.

https://x.com/Megatron_ron/status/2037973949733023999

Wszystkie państwa Zatoki Perskiej ustawią swoje flagi pod flagami zwycięzcy – i nie będzie to flaga amerykańska.

Wniosek

Jak spekulowałem w poprzednim wpisie "Imperium traci kontrolę – konsekwencje”, Iran nie tylko wygra ten konflikt, ale także na stałe zmieni całą mapę Bliskiego Wschodu. Izrael, który obecnie mierzy się z trzema przeciwnikami, jest na skraju upadku. Inwazja na Liban nie tylko okazała się kompletną klapą, jak w 2006 roku, ale można hipotetyzować, że siły Hezbollahu prawdopodobnie zagrożą północnemu Izraelowi. To samo w sobie jest katastrofą. Jak informowaliśmy, w izraelskiej armii pojawiają się już pęknięcia, a upadek wydaje się nieunikniony. Ludobójstwo i wojna to po prostu dwa zupełnie różne pola działania. Na wojnie wróg odpowiada ogniem – do czego izraelscy żołnierze nie są przyzwyczajeni.

Teraz do walki dołączają Huti, zaprawieni w boju od dziesięciu lat. Irańskie pociski mają swobodny dostęp do Izraela. System obrony przeciwlotniczej "Żelazna Kopuła" został zniszczony w 80 procentach, a izraelskie miasta odczuwają teraz to, co miasta takie jak Bejrut czy Damaszek – nie wspominając o Gazie i Ramallah – musiały znosić ze strony Izraela przez dekady. Naturalnie ma to również wpływ na morale Izraelczyków, których narzekanie na własne cierpienie działa na nerwy coraz większej liczbie osób – coraz częściej również na Zachodzie. Bo kto rozpoczął wojnę, nota bene bombardując szkołę dla dziewcząt i szpitale?

https://x.com/AdameMedia/status/2036516602024210538

Należy się obawiać, że Amerykanie przeprowadzą lądowa inwazję na Iran. Przed atakiem na Iran postawiłbym duże pieniądze, że Amerykanie nie dopuszczą się takiego szaleństwa. Myślałem, że mój drogi przyjaciel Scott Ritter przesadza. Miał rację, a ja się myliłem. Scott również przewiduje tym razem atak – a potem krwawą jatkę. Jego osiągnięcia są lepsze od moich, więc lepiej milczeć.

"Gdybyś śledził zachodnie media, pomyślałbyś, że jesteś na innej planecie."

Do zeszłego piątku rynki finansowe zakładały, że cała sprawa zostanie rozwiązana w ciągu kilku tygodni. Przedłużający się konflikt związany z astronomicznymi cenami energii, głodem i problemami z łańcuchami dostaw nie został jeszcze uwzględniony w wycenach na rynkach finansowych. W dużej mierze "zawdzięczamy to" zachodnim mediom. Jeśli śledzisz media, możesz poczuć się jak na innej planecie. Przebudzenie na Zachodzie zwiastuje koszmar, który będzie trwał przez wiele lat.