"Dobra wiadomość” jest zawsze taka sama. Giełda rośnie, aż do momentu, gdy przestanie - Charles Hugh Smith, OfTwoMinds, 30.03.2026.
Często odnoszę się do dynamiki samokorekty i samolikwidacji. Systemy wykorzystujące sprzężenie zwrotne do równoważenia skrajności są samokorygujące. Zamiast przyspieszać w miarę zbliżania się do krawędzi, zwalniają i reorganizują się, aby uniknąć niekontrolowanego, samowzmacniającego się sprzężenia zwrotnego (tj. dodatniego sprzężenia zwrotnego), czyli dążenia do porażki.
Niektóre rzeczy są samolikwidujące z założenia. Na przykład kredyt hipoteczny ma być samolikwidujący. Comiesięczne raty zmniejszają i ostatecznie spłacają dług. Inne systemy stają się samolikwidujące, gdy sztuczność staje się "rozwiązaniem” dla tych, którzy chcą zablokować system, aby zachować swoją część łupów. Jest to nieunikniona konsekwencja, gdy kultura wpada w czarną dziurę spirali moralnego upadku, gdzie integralność zostaje rozpuszczona przez maksymalizację własnego interesu wszelkimi dostępnymi środkami.
Reagowanie na sygnały z realnego świata zagrażałoby zmniejszeniem udziału "insiderów" w łupach, więc aby do tego nie dopuścić, kierują oni system z dala od rzeczywistości, tworząc sztuczną, syntetyczną reprezentację systemu, która opiera się nie na realnym sprzężeniu zwrotnym, lecz na sygnałach i symbolice, które można zaprojektować tak, by służyły interesom tych, którzy trzymają w rękach dźwignie władzy i wpływu.
Dla tych, którzy korzystają z systemu, korygujące sprzężenie zwrotne jest czymś nie do przyjęcia, ponieważ zmniejsza ich udział w łupach. "Rozwiązaniem” są różne formy sztuczności podtrzymujące iluzję, że system jest stabilny i reaguje na interesy wszystkich, podczas gdy w rzeczywistości został zamknięty w konfiguracji korzystnej dla nielicznych - kosztem większości.
Sztuczność służąca własnym interesom przybiera wiele form. Manipulowanie statystykami, aby upiększyć rzeczywistość, tzw. "TACO" (Trump Always Chickens Out) Trade - ogłaszanie jakiejś fikcji jako nadchodzącego porozumienia o magicznych właściwościach. Ustawodawstwo o charakterze sygnalizowania cnoty, które nie zmienia nic w sposobie podziału łupów. Wielkie deklaracje przełomowych innowacji technologicznych - które akurat należą do garstki korporacji - i które rzekomo przyniosą korzyści wszystkim, i tak dalej.
To zastępowanie autentyczności sztucznością w dużej mierze opiera się na sygnałach i symbolice. Zamiast próbować manipulować wszystkimi złożonościami realnej gospodarki, giełda stała się "sygnałem" dla całej gospodarki. Jeśli ceny akcji rosną, gospodarka ma się dobrze.
Wyniesienie giełdy do rangi jedynego prawdziwego wskaźnika opiera się na całym uniwersum symbolicznych znaczeń i mitologii. Giełda to "niewidzialna ręka”, magiczny mechanizm odkrywania cen, silnik wzrostu nagradzający innowacyjność i pomysłowość, który jednocześnie wzbogaca nas wszystkich dzięki wspaniałym nowym technologiom, perpetuum mobile czyniące Amerykę największym w historii generatorem dobrobytu itd.
Jak w każdym dobrym oszustwie, pod tą przesadą kryje się ziarnko prawdy. Niesfałszowany rynek rzeczywiście ma potencjał nagradzania innowacyjności i tworzenia powszechnego dobrobytu. Ale cały sens tych mitologii polega na tym, by przykryć zmanipulowany rynek szatami autentycznego rynku. To zauroczenie przypomina "Nowe szaty cesarza": fikcję, opowieść, która zaczyna żyć własnym życiem jako zbiorowa iluzja.
Maskowanie fałszywego "rynku” sztucznością w celu utrzymania asymetrycznego podziału bogactwa i dochodów maskuje również jego oderwanie od rzeczywistości. W ten sposób systemy wchodzą w fazę załamania modelu i samolikwidacji. Sztuczne reprezentacje, poleganie na łatwych do sfałszowania sygnałach i mitologiach wywołujących euforię załamują się, gdy dochodzi do zderzenia z rzeczywistością.
To prowadzi nas do teraźniejszości, w której giełda stała się gospodarką. Źródłem bogactwa i dobrobytu, gdyż górne 10%, które posiada większość akcji, może wydawać wystarczająco dużo, aby zatrudniać dolne 90% i płacić podatki potrzebne do finansowania wymykającego się spod kontroli sektora państwowego, który hojnie rozdaje subsydia każdej grupie, aby odsunąć moment rozliczenia.
Oto rzeczywistość. Wszystkie bańki kredytowo-aktywowe są z natury niestabilne, więc pękają. Choć moment tego nie jest przewidywalny, załamanie czegoś, co z natury jest samolikwidujące, jest całkowicie przewidywalne.

Oto wersja "Nowych szat cesarza” tej zbiorowej iluzji. Bańka Wszystkiego jest trwała i nigdy nie pęknie, a jeśli nawet, to jakaś instytucja o boskich mocach natychmiast przyjdzie na ratunek.

Ale samolikwidujące się systemy nie są trwałe. Ich wewnętrzna dynamika gwarantuje, że końcowym celem jest wygaśnięcie. Oto projekcja Bańki Wszystkiego oparta na symetrii bańki i niezmienniczości skali. To, co rośnie, spadnie po podobnej trajektorii.

Fakt, że cesarz jest zupełnie nagi, nie powinien nas dziwić, ale przebudzenie się z masowego złudzenia jest z samej swojej natury oszałamiającą niespodzianką.
