Wojna z Iranem: Pokój z USA to farsa, miraż - Peter Hanseler, Forum Geopolitica, 10.04.2026.
Amerykanie ogłosili zwycięstwo i negocjacje — Irańczycy zrobili to samo. Izrael nic sobie z tego nie robi i kontynuuje swoją śmiercionośną ofensywę. Nigdy w życiu nie byłem tak sceptyczny i uważam, że to wszystko jest mirażem. Obym się mylił.
Wprowadzenie
Jako obserwator geopolityki w dzisiejszym świecie nie powinno już nic dziwić. A jednak wciąż dziwi.
Zaledwie dwa dni po tym, jak prezydent Trump ogłosił: "Cała cywilizacja umrze dziś w nocy i nigdy nie zostanie przywrócona”, pojawiają się teraz doniesienia, że podczas dwutygodniowego zawieszenia broni mają zostać omówione i uzgodnione w negocjacjach z Iranem różne nierozstrzygnięte kwestie, przy czym 10-punktowy plan Iranu stanowi dobrą podstawę roboczą.
To wszystko śmierdzi na kilometr. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że cała sprawa okaże się wielkim mirażem i że USA — jak można było przewidzieć — po raz kolejny okażą się niewiarygodnym partnerem.
Analiza tego, co zostało powiedziane
Post Donalda Trumpa na Truth Social z 8 kwietnia.

Nie trzeba daleko szukać, by znaleźć sprzeczności:
"To będzie wzajemne ZAWIESZENIE BRONI!”
Jednak oprócz USA i Iranu głównymi stronami konfliktu są również Izrael i Liban.
"Powodem jest to, że osiągnęliśmy i przekroczyliśmy wszystkie cele militarne i jesteśmy bardzo blisko ostatecznego porozumienia w sprawie długoterminowego POKOJU z Iranem na Bliskim Wschodzie.”
Nie odbyły się żadne bezpośrednie rozmowy, więc jak można być "bardzo blisko”?
"Otrzymaliśmy 10-punktową propozycję od Iranu i uważamy ją za możliwą podstawę negocjacji.”
To bardzo interesujące, ale nic nie wskazuje na to, że te 10 punktów w jakikolwiek sposób odpowiada Amerykanom — zobacz moje uwagi poniżej.
10-punktowy plan Iranu
W Internecie krąży wiele różnych wersji planu. Dokładne brzmienie planu Irańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego można znaleźć u Alastaira Crooka.
- Zobowiązanie do nieagresji
- Kontynuacja kontroli Iranu nad cieśniną Ormuz
- Akceptacja wzbogacania uranu
- Zniesienie wszystkich sankcji pierwotnych
- Zniesienie wszystkich sankcji wtórnych
- Zniesienie wszystkich rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ
- Zniesienie wszystkich rezolucji Rady Gubernatorów
- Wypłata odszkodowań dla Iranu
- Wycofanie amerykańskich sił bojowych z regionu
- Zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach, w tym przeciwko Hezbollahowi w Libanie
To są podstawy, warunki wstępne negocjacji, których domaga się Iran. Na tych warunkach Iran dostanie wszystko, czego chce, a USA wszystko stracą. To idealne warunki dla Iranu. Nie wierzę, że Amerykanie się na to zgodzą. To również miraż.
"Amerykanie są wyczerpani i potrzebują czasu”
To także wyraźny sygnał, kto ma przewagę militarną. Iran może sobie pozwolić na maksymalne żądania i może żyć z niepowodzeniem zawieszenia broni. Amerykanie wyczerpali swoje zasoby i potrzebują czasu na przegrupowanie. Krążą nagrania wideo, których autentyczności nie byłem w stanie zweryfikować. Pokazują przerzucanie przez USA wojsk na granicę z Iranem przy użyciu licznych śmigłowców i Ospreyów.
https://x.com/Al_Haqq_Media/status/2042467304600961275
Niezrównoważona sytuacja Trumpa doprowadziła do porozumienia
Już sam fakt udawania przez Trumpa negocjacji na tej podstawie pokazuje, iż Amerykanie znaleźli się w sytuacji bez wyjścia. Całkiem możliwe, że groźba zniszczenia irańskiej cywilizacji miała być atakiem nuklearnym, a amerykańscy oficerowie po prostu odmówili, albo że Amerykanie zrozumieli, że zamknięcie Cieśniny Ormuz pogrąży cały świat w katastrofie.
Chciałbym również zwrócić uwagę na bohaterskie uratowanie oficera uzbrojenia z zestrzelonego amerykańskiego myśliwca F-18E. USA chciałyby, aby świat uwierzył, że w akcji ratunkowej jednego tylko amerykańskiego żołnierza użyto łącznie 155 samolotów. Przynajmniej tak donosił szwajcarski Neue Zürcher Zeitung (NZZ) w swoim wydaniu z 9 kwietnia, którego dziennikarze bezkrytycznie powtarzają amerykańską propagandę.
Wygląda raczej na to, że była to tajna operacja Amerykanów mająca na celu zabezpieczenie uranu. Zakończyła się całkowitą porażką, skutkującą stratami w sprzęcie i ofiarami śmiertelnymi. Po więcej szczegółów odsyłam do strony internetowej mojego przyjaciela Larry’ego C. Johnsona Sonar21.com, na której znajdują się linki do licznych wywiadów.

Trump najwyraźniej znalazł się w sytuacji poza kontrolą Białego Domu – w połączeniu z zamieszaniem w jego własnych szeregach i katastrofalnymi wydarzeniami związanymi ze wspomnianą operacją wojskową w Iranie, której nie dało się przedstawić jako sukcesu. Zmusiło to Donalda Trumpa do wypuszczenia gołębia pokoju, ale nie poleciał on długo.
Biały Dom wycofuje się
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt dokonała w środę spektakularnego zwrotu. Chociaż (jak wspomniano powyżej) prezydent Trump określił 10-punktowy plan jako dobrą podstawę do negocjacji, plan ten jest obecnie uznawany za nie do przyjęcia. Nadal nie jest jasne, o którym 10-punktowym planie prezydent Trump mówił w swoim tweecie. Według jego rzeczniczki, taki plan najwyraźniej nie istnieje.
https://x.com/jacksonhinklle/status/2041939687980294329
Izrael nie gra w tą grę - porozumienie już zawiodło.
Punkt 10 irańskiego 10-punktowego planu wyraźnie wzywa do zawieszenia broni między Izraelem a Libanem. Izraelczycy jednak odmawiają zaprzestania ataków na Liban i bombardują kraj intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej.
W ciągu jednego dnia podczas izraelskiego nalotu dywanowego na Bejrut zginęło podobno ponad 300 cywilów. Oto niektóre z chaotycznych scen pustoszących stolicę Libanu.
https://x.com/MintPressNews/status/2041893164458402077
Twierdzenia USA i Izraela, jakoby Liban był wyłączony z porozumienia o zawieszeniu broni, zostały jednoznacznie obalone przez premiera Pakistanu Shehbaza Sharifa, który pośredniczył w zawarciu tego porozumienia. 8 kwietnia opublikował on na Twitterze następujący wpis.
https://x.com/CMShehbaz/status/2041665043423752651
Zjednoczone Emiraty Arabskie – zaskakujące zachowanie
W środę Zjednoczone Emiraty Arabskie zostały uznane za podejrzewanego aktora ofensywnego, czyli agresora, w eskalującym konflikcie w Zatoce Perskiej. Kilka irańskich źródeł i analityków wojskowych z dostępem do otwartych źródeł danych wywiadowczych wskazuje, że myśliwce Mirage 2000-9 Sił Powietrznych Zjednoczonych Emiratów Arabskich zaatakowały irańską rafinerię ropy naftowej na wyspie Lavan zaledwie kilka godzin po zawieszeniu broni wynegocjowanym przez Pakistan, a prawdopodobnie także przez Chiny, które miały wstrzymać działania wojenne.
Abu Zabi nie potwierdziło ani nie zaprzeczyło tym doniesieniom, ale dowody krążące w kręgach wywiadowczych są wystarczająco istotne, aby wywołać natychmiastowy irański atak odwetowy na terytorium Emiratów.
Reakcja Iranu prawdopodobnie oznacza katastrofę dla Emiratów, które tym działaniem wyraźnie opowiadają się po stronie Izraela i Stanów Zjednoczonych. Z pewnością nie jest to decyzja podyktowana mądrością Wschodu.
Trump powraca do dawnej świetności: wojenne okrzyki.

Uwaga: informację tą opublikował najwyższy rangą dyplomata kraju – prezydent USA – w okresie poprzedzającym negocjacje w sprawie zawieszenia broni z krajem, który USA zaatakowały bez żadnej podstawy prawnej. Moim zdaniem, to zamyka rozdział o zawieszeniu broni
Konsekwencje
Izrael
Izrael "pracuje” na reputację, do której zdaje się dążyć jako państwo, wykorzystując całą swoją siłę militarną i polityczną: bandę syjonistycznych psychopatów, którzy zabiją każdego i wszystko, by zrealizować swój motywowany religijnie projekt "Wielkiego Izraela”. Ludobójstwo, tortury, morderstwa i zbrodnie wojenne to narzędzia tych ludzi. Kontrolowane przez syjonistów media w USA i Europie nie dają żadnego wglądu w rzeczywisty pogląd ludzi w ich strefie wpływów na temat tego państwa, które istnieje dzięki łasce Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Według ZeroHedge, życzliwość wobec Izraela wśród amerykańskiej opinii publicznej jest nieproporcjonalna do wsparcia, jakiego Waszyngton udziela Tel Awiwowi. Na dzień przed wybuchem wojny AlJazeera doniosła, że obecnie więcej Amerykanów popiera Palestyńczyków niż Izrael.
Media zachodnie nie wspominają również o tym, że Izrael zbombardowali synagogę w Teheranie 7 kwietnia.

Syjoniści mordują Żydów. Nie ma na to żadnego wytłumaczenia i nie zamierzamy tego tutaj wyjaśniać. To rażący dowód na to, że syjoniści będą mordować każdego - nawet Żydów, by osiągnąć swoje zbrodnicze cele. W moim ostatnim artykule oskarżyłem szwajcarską prasę – a w szczególności Rogera Köppela – o to, że po prostu zbywają uśmiechem ludobójstwo i zbrodnie wojenne. Czy ludzie nadal będą się uśmiechać po tym ostatnim akcie barbarzyństwa Izraela wobec Żydów?
Sytuacja izraelskich żołnierzy w Libanie wydaje się być coraz bardziej dramatyczna. Hezbollah stawia Siły Obronne Izraela w tak trudnej sytuacji, że Izraelczycy nie widzą innego rozwiązania niż uciekanie się do bezwzględnego terroru wobec ludności cywilnej: bombardowania budynków mieszkalnych w całym Libanie. Jeśli chodzi o zawieszenie broni, należy uważać, aby nie oceniać Izraela racjonalnie. To kompletni psychopaci i nigdy nie uszanują zawieszenia broni w Libanie i Strefie Gazy.
Gdyby zachodnie media przedstawiały prawdę, reputacja Izraela byłaby porównywalna z reputacją nazistowskich Niemiec. Tam też, zdaniem autora, należałoby umiejscowić jego przywództwo polityczne. Co jednocześnie rodzi pytanie o odpowiedzialność samych mediów, sugerując ich miejsce w hipotetycznej "Norymberdze 2.0”.
Państwa Zatoki Perskiej
Nie wyciągając pochopnych wniosków, z każdym dniem staje się coraz bardziej oczywiste, że państwa Zatoki Perskiej, kierujące się oportunizmem, wybierają strony. Wygląda na to, że Oman, Katar i Bahrajn prawdopodobnie jako pierwsze staną po stronie Iranu. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska i Kuwejt wciąż zdają się wierzyć, że Amerykanie wygrają wojnę. Gdy tylko wynik stanie się bardziej oczywisty, narody te wybiorą stronę - stronę zwycięzców. Jeśli chodzi o Jordanię, istnieją powody, by obawiać się, że kraj ten prędzej czy później zostanie rozdarty przez napięcia wewnętrzne. Jeśli bilans w Libanie (a być może także w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu) przechyli się na niekorzyść Izraela, jordańska rodzina królewska prawdopodobnie stanie w obliczu wielkich trudności – co nie absurdalnym, zważywszy na fakt, że Palestyńczycy stanowią ponad 50 procent populacji Jordanii.
Zdumiewające jest, że do tego jeszcze nie doszło. Amerykański aparat bezpieczeństwa – zakupiony za ogromne pieniądze – jest nieskuteczny z dwóch powodów. Tarcza antyrakietowa jest bezużyteczna wobec irańskich pocisków, a Amerykanie opuścili swoje bazy wojskowe, z których i za pomocą których rzekomo chronili swoich arabskich partnerów w zamian za wygórowane, wypłacane z góry kwoty. Technicznie i moralnie Amerykanie zmarnowali w ten sposób znaczną część swojej reputacji.
USA
Amerykanie nie tylko nie zainicjowali procesu pokojowego; w ślad za syjonistycznymi rządami Izraela, nigdy nie zamierzali tego zrobić. Samo kontynuowanie walki bardzo przypomina wojnę w Wietnamie – z licznymi ofiarami i niepokojami w USA. Ostatnie kilka tygodni pokazało to, o czym dyskutowaliśmy już przed wojną: Iranu nie da się rzucić na kolana; nie tymi środkami, i nie biorąc pod uwagę, że arabscy „sojusznicy” USA i Cieśnina Ormuz są praktycznie oddane Irańczykom na srebrnej tacy. Według Scotta Rittera, Amerykanie musieliby wysłać co najmniej 1,5 miliona żołnierzy, aby mieć choćby najmniejszą szansę na pokonanie Irańczyków: 1,5 miliona wysoko wyszkolonych żołnierzy; nie ma sensu o tym dyskutować, ponieważ Amerykanie po prostu nie dysponują tak licznymi siłami. Wojna jest zatem nie tylko nie do wygrania – jest już przegrana.
Iran
Pomimo masowych zniszczeń własnej infrastruktury i utraty tysięcy istnień ludzkich, Iran już wyszedł z tej wojny zwycięsko. Oprócz znakomitej reputacji militarnej, jaką zyskał, jego przyszłość gospodarcza rysuje się w jasnych barwach. Dzięki Cieśninie Ormuz Irańczycy kontrolują jeden z głównych szlaków handlowych świata. Obsługa tego punktu poboru opłat będzie wysoce lukratywna, a kontrola nad tym, kto może przejechać, to niekinetyczny atut militarny, o którym marzy każdy kraj.
Wnioski
Gorący piasek pustyni stał się mirażem, kolejną iluzją polityczną, która szybko się rozpadnie. Po raz kolejny Trump – a co za tym idzie, cała amerykańska klasa polityczna – udowodnił, że jest całkowicie nieuczciwy, niekompetentny i pozbawiony zasad. Sprzeciw wśród sojuszników, którzy wydają się być zmęczeni tym cyrkiem, prawdopodobnie będzie narastał. Ta szarada pokazuje, że Amerykanie działają na poziomie (militarnym, dyplomatycznym i charakterologicznym) który całkowicie dyskwalifikuje ich jako poważnych partnerów – a nawet jako rozmówców. Trump dyskredytuje nie tylko wrogów, ale i przyjaciół. Witkoff i Kushner, dwaj syjonistyczni cwaniacy najgorszego sortu, którzy już dwukrotnie oszukali Irańczyków w imieniu swojego pana i zleceniodawców, to ludzi z którymi nie ma o czym dyskutować – czy Trump już to zrozumiał?
Dzisiejsi zwolennicy Izraela muszą zmierzyć się z zarzutem, że stanęliby również po stronie Hitlera. Jeśli porównać działania Izraela – jego zbrodnie, które trudno opisać słowami, ludobójstwo Palestyńczyków oraz zbrodnie wojenne popełnione w każdym kraju, do którego Izrael wkroczył – z działaniami nazistów, to obraz, który się wyłania, nie mógłby być uderzająco podobny.
Tak więc ta bezsensowna śmierć, zaaranżowana przez Zachód, będzie trwała nadal. Żal mi wszystkich ludzi, którzy tracą życie z powodu tej nieludzkiej polityki i jej konsekwencji. Ale, jak powiedziałem na początku – może się mylę i pokój nadejdzie.