Seks, pieniądze i demografia - Charles Hugh Smith, Of Two Minds, 27.04.2026.

Tradycyjnie dwoma tematami tabu są seks i pieniądze. Być może powinniśmy dodać do tego demografię, albowiem to seks i pieniądze determinują demografię, a ta z kolei wyznacza trajektorię gospodarki i społeczeństwa.


Seks, pieniądze i demografia są otwarte na bardzo różne interpretacje. Szkicuję tutaj to, co uważam za "oczywiste”, ale to, co jest "oczywiste” dla innych, może być zupełnie odmienne.

Nowoczesna epoka rozluźniła bardzo wiele więzi społeczno-ekonomicznych. W obecnej epoce ekonomia dominuje nad wszystkim. Wszystko interpretuje się przez pryzmat finansowy. Jednak siły społeczno-kulturowe, trudniejsze do zmierzenia niż pieniądze - są splecione z siłami ekonomicznymi.

Na przykład społeczno-kulturowy obowiązek mężczyzny do poślubienia kobiety, którą zapłodnił, zanikł nie tylko dlatego, że państwo zaczęło wspierać samotne matki opieką społeczną, ale w wyniku szerszych sił społecznych, które zniosły społeczne zobowiązania w szerokim spektrum.

Antykoncepcja zrównała sytuację kobiet i mężczyzn pod względem oddzielenia seksu od odpowiedzialności i obowiązków związanych z posiadaniem dziecka. Kobiety zyskały taką samą jak mężczyźni swobodę podejmowania relacji seksualnych niezwiązanych z zajściem w ciążę czy urodzeniem dziecka.

Wyrównywanie ról płciowych rozgrywało się na płaszczyźnie kulturowej, społecznej i ekonomicznej. Najważniejszą cechą nowoczesności jest wyniesienie jaźni/jednostki ponad wszystkie ograniczające struktury: rodzinę, pracodawcę, państwo. Wszystkie te struktury są dziś postrzegane przez pryzmat jednostki.

Kulturowo przestało być możliwe uzasadnianie poglądu, że kobiety powinny mieć mniej swobód niż mężczyźni z powodu tradycyjnych ról płciowych. Kobiety mogły wybrać tradycyjną rolę płciową, ale mogły również zdecydować się na pracę zawodową i możliwości wcześniej zarezerwowane głównie dla mężczyzn.

Aby to odzwierciedlić, zmieniły się także struktury prawne i finansowe. Przepisy prawne wymagały, by sport kobiet był finansowany na równi ze sportem mężczyzn.

Działały również szersze siły ekonomiczno-finansowe. Gdy inflacja i globalizacja zaczęły podkopywać siłę nabywczą płac w latach 70., gospodarstwa domowe odkryły, że jeden żywiciel rodziny (tradycyjnie mąż/ojciec) nie jest już w stanie zarobić wystarczająco dużo, aby utrzymać pożądany styl życia klasy średniej oparty na posiadaniu domu i stabilności finansowej.

Tak więc "wyzwolenie kobiet” połączyło się z finansową koniecznością. Kobiety zostały "wyzwolone” z gospodarstwa domowego po to, by zarabiać i zwiększać dochody rodziny.

W czysto finansowych kategoriach finansjalizacja gospodarstw domowych była niezwykle ekspansywna i dochodowa. Zastąpienie wszystkich usług wykonywanych przez pozostającą w domu matkę usługami korporacyjnymi sfinansjalizowało tradycyjne funkcje ekonomiczne gospodarstwa domowego, a ogromna ekspansja kredytu konsumenckiego - kart kredytowych, a później kredytów hipotecznych - sfinansjalizowała oszczędność i gospodarność tradycyjnego gospodarstwa domowego.

Wraz ze wzrostem dochodów gospodarstwa domowego, wydatki przeznaczano na opiekę nad dziećmi, osobami starszymi, posiłki na wynos, usługi sprzątania, au pair itp. – zastępując wszystkie usługi świadczone przez matkę pozostającą w domu transakcjami finansowymi, które przynosiły zysk komuś lub przedsiębiorstwu. Wraz ze wzrostem kosztów tych usług, zadłużenie (finansjalizacja budżetu domowego) wypełniało luki, które powstawały między dochodami a wydatkami.

Ogromna bańka na rynku nieruchomości w Japonii pod koniec lat 80. przekształciła mieszkania i domy z miejsca schronienia w sfinansjalizowane aktywo. Ta finansjalizacja rynku mieszkaniowego stała się zjawiskiem globalnym, a skoro kapitał (który postrzega mieszkania jedynie jako aktywo generujące wzrost wartości i dochód) dysponuje znacznie większymi środkami niż gospodarstwa domowe (które postrzegają mieszkanie jako schronienie i długoterminowe bezpieczeństwo), zawsze może on przebić ofertę gospodarstw domowych.

Dla kapitału pozostawienie mieszkań pustymi ma sens. Wynajem generuje koszty ogólne i ryzyko. A skoro głównym motorem wzrostu wartości nieruchomości jako aktywów jest wzrost cen wynikający z wojny licytacyjnej kapitału poszukującego aktywów o niskim ryzyku, rozsądne jest gromadzenie nieruchomości, ponieważ nie da się ich odkupić po pierwotnej cenie.

W efekcie mieszkania stoją puste. Nie są schronieniem. Stają się aktywem do gromadzenia. To końcowy rezultat finansjalizacji gospodarstw domowych i rynku mieszkaniowego.

Końcowym rezultatem tej globalnej finansjalizacji gospodarstw domowych i rynku mieszkaniowego jest to, że tylko najbogatsze gospodarstwa domowe mogą sobie pozwolić na zakup domu i posiadanie dzieci. A skutkiem tego są gwałtownie spadające wskaźniki urodzeń oraz rosnące zadłużenie, gdy gospodarstwa domowe i państwa próbują utrzymać pożądany styl życia poprzez pożyczanie pieniędzy.

Oto migawka demografii Stanów Zjednoczonych. Skala populacji znajduje się po lewej stronie, a skala urodzeń po prawej. Liczba kobiet w wieku rozrodczym pozostaje stabilna (między 35 a 40 milionów), podczas gdy liczba osób starszych (65+) rośnie i jest na drodze do niemal podwojenia się w ciągu jednego pokolenia (od 2007 do 2027 roku).

Ostatecznie osoby starsze polegają na młodszych pokoleniach, aby utrzymać funkcjonowanie gospodarki/społeczeństwa. Staje się to coraz trudniejsze. Liczba osób starszych rośnie, a liczba młodych pracowników wkracza na rynek pracy gwałtownie spada.

Tak, sztuczna inteligencja i roboty rozwiążą ten problem, ale sztuczna inteligencja i roboty nie są "darmowe”. Z natury wiążą się z wysokimi kosztami. Czy więc się zwrócą? W jaki sposób, skoro nie są konsumentami generującymi zyskowne transakcje?

Oto przegląd sytuacji demograficznej w Chinach. Liczba urodzeń gwałtownie spadła z 24 do 7 milionów rocznie. Stopa funduszy federalnych oraz poziom globalnego zadłużenia zostały przedstawione jako finansowe tło polityki niskich stóp procentowych, która napędza gwałtowny wzrost długu. Długu, który ostatecznie będzie musiała spłacić siła robocza. Populacja Chin — podobnie jak populacji wielu innych rozwiniętych i rozwijających się krajów — zmniejszy się na skutek demograficznej konsekwencji spadku liczby urodzeń.

Uwolnienie jednostek od społecznych zobowiązań zwiększyło zyski i zadłużenie z finansjalizacji, ale kosztem osłabienia rodziny, która jest fundamentem wychowania dzieci i przyszłych pokoleń. Dla Kapitału - skoncentrowanego na wyższych wycenach i zyskach w następnym kwartale - finansjalizacja gospodarstw domowych i mieszkalnictwa była jedynie okazją do osiągania większych zysków i korzyści. Ten sam mechanizm stoi za finansjalizacją ochrony zdrowia.

Kapitał wkrótce odkryje, że długoterminową konsekwencją finansjalizacji gospodarstw domowych i mieszkalnictwa jest demograficzny upadek społeczeństw i gospodarek. Być może skupienie się wyłącznie na zyskach w następnym kwartale oraz czerpanie krótkoterminowych korzyści z finansjalizacji wszystkiego pod słońcem przy pomocy długu nie było jednak świetnym pomysłem.