Jak pieniądz uzyskuje swoją wartość - Frank Shostak, Mises Wire, 11.05.2026.
Powszechnie przyjmuje się pogląd: pieniądz ma wartość, gdyż tak twierdzą rządzący. Dla innych komentatorów wartość pieniądza wynika z tego, że jest akceptowany. Ale dlaczego jest akceptowany? Cóż, ponieważ jest akceptowany!
Popyt na dany towar wynika z postrzeganych korzyści, jakie on zapewnia. Na przykład ludzie domagają się żywności ze względu na pożywienie, jakie im ona zapewnia. Różnica w przypadku pieniądza polega na tym, że ludzie domagają się go nie w celu bezpośredniego wykorzystania w konsumpcji, ale po to, aby wymienić go na inne towary i usługi. Według Murraya Rothbarda,
"Pieniądz sam w sobie nie może być konsumowany ani używany bezpośrednio jako dobro produkcyjne w procesie wytwórczym. Pieniądz sam w sobie jest więc nieproduktywny; jest martwym zasobem i niczego nie wytwarza.”
Pieniądze nie są użyteczne same w sobie, lecz dlatego, że mają wartość wymienną. Można je wymienić na inne towary i usługi. Istnieje popyt na pieniądze, albowiem korzyścią, jaką oferują, jest ich siła nabywcza. W związku z tym, aby coś zostało uznane za pieniądz, musi posiadać już istniejącą siłę nabywczą.
Jak więc pieniądze pierwotnie zyskują siłę nabywczą? W swoich pracach na ten temat austriacki ekonomista Carl Menger poddał w wątpliwość słuszność poglądu, że źródłem pieniądza jest rządowa proklamacja. Według Mengera,
"Pieniądz nie jest wynalazkiem państwa. Nie jest produktem aktu ustawodawczego. Nawet sankcja władzy politycznej nie jest konieczna dla jego istnienia. Pewne towary stały się pieniądzem całkiem naturalnie, jako rezultat relacji ekonomicznych, niezależnych od władzy państwa.”
Dodał również:
"Wydarzenie o tak wielkim i powszechnym znaczeniu oraz o tak nieuniknionej rozgłosie, jakim jest ustanowienie na mocy prawa lub konwencji powszechnego środka wymiany, z pewnością zapisałoby się w pamięci ludzkości, tym bardziej, że musiałoby ono mieć miejsce w wielu różnych miejscach. Jednak żaden zabytek historyczny nie dostarcza nam wiarygodnych informacji o jakichkolwiek transakcjach, które albo wyraźnie potwierdzałyby uznanie już używanych środków wymiany, albo odnosiłyby się do ich przyjęcia przez ludy o stosunkowo młodej kulturze, a tym bardziej nie świadczą o rozpoczęciu najwcześniejszych etapów cywilizacji gospodarczej w zakresie używania pieniądza."
Różnica między pieniądzem a innymi dobrami
Podsumowując, popyt na dobro wynika z jego postrzeganej użyteczności. W przypadku pieniądza ludzie nie potrzebują go do bezpośredniej konsumpcji, lecz po to, by wymieniać go na inne dobra i usługi. Użyteczność pieniądza polega na jego wartości wymiennej. Jest on wymienialny na inne dobra i usługi. Korzyścią, jaką oferuje, jest jego siła nabywcza (tj. jego cena).
Skoro prawo popytu i podaży wyjaśnia cenę dobra, logiczne wydaje się, że to samo prawo powinno wyjaśniać cenę pieniądza. Istnieje jednak pewien problem z tą logiką. Popyt na pieniądz powstaje, gdyż ma on (pieniądz) siłę nabywczą. Jeśli jednak popyt na pieniądz zależy od jego istniejącej wcześniej siły nabywczej, to w jaki sposób można wyjaśnić tę cenę popytem? Wydaje się, że wpadliśmy w pułapkę błędnego koła, ponieważ siła nabywcza pieniądza jest wyjaśniana przez popyt na pieniądz, a popyt na pieniądz przez jego siłę nabywczą
Jak Mises wyjaśnia wartość pieniądza
W swoich pracach Ludwig von Mises pokazuje, jak pieniądz stał się akceptowany. Rozpoczął analizę od stwierdzenia, że dzisiejszy popyt na pieniądz jest określany przez wczorajszą siłę nabywczą pieniądza. W konsekwencji, przy danej podaży pieniądza, kształtuje się dzisiejsza siła nabywcza. Z kolei wczorajszy popyt na pieniądz był określony przez siłę nabywczą pieniądza z dnia wcześniejszego.
Zatem dla danej podaży pieniądza ustalono wczorajszą cenę pieniądza. Ta sama procedura ma zastosowanie do okresów przeszłych. Regresując w czasie, dotrzemy do punktu w czasie, gdy pieniądz był zwykłym towarem, którego cenę ustalały popyt i podaż. Towar miał wartość wymienną w odniesieniu do innych towarów; jego wartość wymienna została ustalona w barterze. W dniu, w którym towar staje się pieniądzem, ma już ustaloną siłę nabywczą lub cenę w odniesieniu do innych dóbr. To ustanawia popyt na ten towar jako pieniądz. Gdy cena towaru zostanie ustalona jako pieniądz, służy ona jako podstawa do ustalenia jutrzejszej ceny pieniądza.
W przypadku innych dóbr i usług historia nie jest potrzebna do określenia bieżących cen. Popyt na te dobra wynika z postrzeganych korzyści z ich konsumpcji. W konsekwencji trzeba znać przeszłą siłę nabywczą pieniądza, aby określić jego dzisiejszy popyt. Korzystając z ram Misesa (twierdzenia o regresji) możemy wnioskować, że pieniądz nie może powstać w wyniku rządowego dekretu, jego aprobaty ani konwencji społecznej. Twierdzenie pokazuje, że pieniądz musi powstać jako towar.
Według Rothbarda:
"Pieniądz nie jest abstrakcyjną jednostką rozrachunkową, oderwaną od konkretnego dobra. Nie jest bezużytecznym żetonem służącym jedynie do wymiany. Nie jest roszczeniem wobec społeczeństwa. Nie jest gwarancją stałego poziomu cen. Jest po prostu towarem.”
Wprowadzenie pieniądza elektronicznego wprowadziło pewne zamieszanie co do faktycznej definicji pieniądza. Coraz powszechniejszy jest pogląd, że pieniądz elektroniczny prawdopodobnie sprawi, że obecna gotówka stanie się zbędna. Różne formy pieniądza elektronicznego nie mają niezależnego "życia”. Pieniądz elektroniczny nie jest pieniądzem samym w sobie, lecz określonym sposobem jego wykorzystania. Różne innowacje finansowe nie generują nowej formy pieniądza, lecz raczej nowe sposoby wykorzystania istniejącego pieniądza w transakcjach. Co ważne, te innowacje finansowe nie zmieniają natury pieniądza.
Fakt, że przedmiot musi mieć ustaloną cenę, zanim stanie się pieniądzem, wyklucza możliwość emisji pieniądza na wolnym rynku przez kogokolwiek. Dlaczego ktokolwiek miałby akceptować banknoty wydrukowane przez pana Jonesa lub znaną gwiazdę filmową jako pieniądz? Podobnie jak depozyty na żądanie, pieniądz elektroniczny może funkcjonować tylko wtedy, gdy obywatele wiedzą, że mogą go na żądanie zamienić na pieniądz fiducjarny.
Można by argumentować, że rząd mógłby dekretem zmusić pieniądz elektroniczny do zastąpienia obecnego standardu papierowego. To jednak nie zadziała. Mises argumentował:
"Koncepcja pieniądza jako tworu prawa i państwa jest wyraźnie nie do utrzymania. Nie jest ona potwierdzona przez żadne zjawisko rynkowe. Przypisywanie państwu władzy dyktowania praw wymiany oznacza ignorowanie fundamentalnych zasad społeczeństwa posługującego się pieniądzem.”
Wniosek
Zgodnie z misesowską koncepcją pieniądza, niemożliwe jest, aby pieniądz powstał w wyniku dekretu lub rządowej akceptacji. Twierdzenie pokazuje, iż pieniądz musi powstać jako towar. Ta podstawowa zasada nie może zostać zmieniona przez dekret ustawodawczy.