Azja oparta na złocie - Alasdair Macleod, Macleod Finance, 10.05.2026.
Świat walut fiducjarnych odchodzi w przeszłość. Wraz ze spadkiem wpływów Stanów Zjednoczonych do Azji powraca stabilna waluta oparta na złocie. Oznacza to znacznie wyższe ceny złota, srebra i surowców.
"Konsekwencje wyparcia Stanów Zjednoczonych z Zatoki Perskiej dla kursów dolara w stosunku do złota, srebra i całego rynku surowców będą niemal na pewno dramatyczne. W końcu nie da się podważyć wiary w pax Americana bez osłabienia amerykańskiej waluty, prawdopodobnie w sposób nieodwracalny”.
Geopolityczna wizja Halforda Mackindera z 1905 roku w końcu się spełnia. Główni partnerzy w Szanghajskiej Organizacji Współpracy - Chiny, Rosja i Iran - w końcu współpracują, aby pokonać swoich wrogów w marginalnych i odizolowanych "półksiężycach" (peryferyjnych wyspach) Mackindera.

Wszystkie znaki na to wskazują. Wojny lądowe nie idą po myśli Ameryki i Europy Zachodniej. Stany Zjednoczone porzucają swoich europejskich sojuszników z NATO w walce z Rosją o wschodnią Ukrainę, aby skoncentrować swoje wyczerpane zapasy broni na wojnie u boku Izraela przeciwko Iranowi. Nieświadomi europejscy przywódcy pozostają całkowicie narażeni na swoje polityczne złudzenia i próbują znaleźć odpowiedzi poprzez myślenie grupowe.
Tymczasem Ameryka nie tylko poważnie przeliczyła się w swojej wojnie z Iranem, ale przebijając się przez propagandę, odkrywamy teraz, że jej sojusznicy w regionie zmieniają strony, by ratować własną skórę. Amerykanie, jak zawsze impulsywni w sprawach zagranicznych, znaleźli się teraz w pułapce konfliktu, z którego nie mogą się wycofać. Byłoby to katastrofalne dla prezydenta przed wyborami połówkowymi (US Midterms), a porzucony Izrael, otoczony wściekłymi wrogami, stoi w obliczu zagłady.
Co więcej, zniszczenia gospodarcze na Zachodzie i "gospodarkach wschodzących" (emerging economies) są ogromne, a Rosja i Iran czerpią korzyści z wyższych cen ropy. Eskalacja wojny do postaci ataku typu "wszystko albo nic” na Iran niemal na pewno zakończy się niepowodzeniem, biorąc pod uwagę zaawansowaną technologię rakietową Iranu oraz zgromadzone zasoby uzbrojenia, które nie zostały jeszcze wykorzystane.
Geopolityczne konsekwencje ujawnionej bezsilności Europy jako siły militarnej oraz niemal pewnej porażki i wyparcia Stanów Zjednoczonych z regionu Zatoki Perskiej sprawiają, że cały kontynent azjatycki i wschodnioeuropejski pozostaje w partnerstwie czterech wielkich narodów: Chin, Rosji, Iranu i Indii. Jest to partnerstwo, które nie zostało jeszcze w pełni ukształtowane. Indie nadal pozostają niezdecydowane, albowiem powoli zmniejszają swoją zależność handlową od Stanów Zjednoczonych i Europy. Jednak wraz z klęską sił amerykańskich i ich wyparciem z Zatoki Perskiej sytuacja ta ulegnie zmianie. Los całego kontynentu znajdzie się w rękach "hegemonów Mackindera".
Jakie są więc ich plany?
W przeciwieństwie do partnerstwa europejsko-amerykańskiego, których demokratyczne ustroje doprowadziły do upadku społeczeństwa i wyniszczających interwencji w sprawy wszystkich innych, Chiny i Rosja oraz ich partnerstwa w ramach SCO (Shanghai Cooperation Organization) i BRICS koncentrują się przede wszystkim na handlu. Sankcje Zachodu i cła USA zmusiły partnerstwo azjatyckie do odejścia od zależności od rynków amerykańskich i europejskich w zakresie eksportu towarów i dóbr. Oznacza to również, że dla nich rola dolara, funta i euro maleje na rzecz ich własnych walut. Głównymi walutami są chińskie renminbi (yuan) i rosyjski rubel, które od początku prezydentury Trumpa są wyjątkowo silne.

Najniższy poziom zbiegł się z inauguracją Trumpa. Należy zauważyć, że siła tych dwóch walut nie odzwierciedla poprawy ich siły nabywczej, lecz przyspieszający spadek wartości dolara. Nic nie może być lepszym wskaźnikiem upadku dolara fiducjarnego i walut pokrewnych. Wyjaśnia to również, dlaczego Chiny obawiają się, że globalne waluty dostosują się do hegemonicznych realiów, co grozi załamaniem dolara. Jeśli dolar się załamie, cały system walut fiducjarnych upadnie wraz z nim, a Chiny i Rosja będą musiały chronić swoje waluty przed tym scenariuszem.
Należy wziąć pod uwagę dwa czynniki. Po pierwsze, Chiny muszą pójść w ślady Rosji i pozbyć się wszystkich aktywów denominowanych w dolarach i euro. Chiny zaleciły już swoim funduszom emerytalnym i firmom ubezpieczeniowym ograniczenie ekspozycji na dolara, co wskazuje, że podobne działania podejmuje również chińskie państwo. A tam, gdzie zmierza polityka pieniężna Chin, podążają wszyscy partnerzy z SCO i BRICS. Sprzedaż dolarów jest przyczyną gromadzenia przez Azję złota i surowców, takich jak srebro.
Drugim elementem będzie zakotwiczenie przez Chiny i Rosję swoich walut w złocie, aby zapobiec załamaniu się dolara w ślad za nim. Oba kraje posiadają znaczne ilości złota, zarówno w oficjalnych, jak i ukrytych rezerwach, aby przekształcić swoje waluty w substytuty złota, zamiast walut fiducjarnych zależnych od zaufania do emitenta.
Wnioski
Cała nasza uwaga skupia się na rozwoju sytuacji – lub jej braku – w konfliktach z Iranem oraz na Ukrainie Wiarygodne dane wywiadowcze, w przeciwieństwie do zachodniej propagandy, jasno wskazują, że są to sprawy przegrane, a ich finał zbliża się wielkimi krokami. Rynki walutowe ignorują konsekwencje geopolityczne tych wydarzeń. Sojusznicy USA w Zatoce Perskiej już dostrzegają nieuchronność tych zmian i zmieniają swoje sojusze, dostosowując się do rzeczywistej sytuacji na miejscu. Kiedy kampania przeciwko Iranowi ostatecznie zakończy się niepowodzeniem, co prawdopodobnie nastąpi już wkrótce, nagła zmiana układu sił geopolitycznych prawdopodobnie wywoła analogiczną zmianę wartości walut, ze szkodą dla dolara fiducjarnego i walut z nim powiązanych.
Konsekwencje wyparcia Stanów Zjednoczonych z Zatoki Perskiej dla kursów dolara w stosunku do złota, srebra i całego rynku surowców będą niemal na pewno dramatyczne. W końcu nie da się podważyć wiary w pax Americana bez osłabienia amerykańskiej waluty, prawdopodobnie w sposób nieodwracalny.