Inflacja podważa wartość wszystkich aktywów - Alasdair Macleod, Macleod Finance, 15.05.2026.
Gorączkowa sytuacja na wszystkich rynkach aktywów, na czele z rosnącą rentownością obligacji krajów grupy G7, prowadzi do niepewności co do cen złota i srebra. Ostatnia wyprzedaż to doskonała okazja dla inwestorów.

W pierwszej połowie tego tygodnia ceny złota, a zwłaszcza srebra, rosły, zanim wczoraj i dziś rano spadły. W nocnym handlu na giełdzie azjatyckiej złoto kosztowało 4582 dolary, czyli o 95 dolarów mniej niż w piątek, a srebro, które kosztowało 79,20 dolara, straciło 1,00 dolara. Wzrost wstępnej wartości otwartych pozycji na złocie na giełdzie Comex o 16 556 wczoraj wskazuje na aktywną sprzedaż krótką ze strony funduszy hedgingowych, podczas gdy wartość otwartych pozycji na srebrze spadła o 2 270, co potwierdza, że to inwestorzy zajmujący się parą złoto/dolar byli aktywni.
Chociaż wstępne dane dotyczące otwartych pozycji mogą ulec pewnym korektom przed opublikowaniem ostatecznych wyników, ta fala wyprzedaży w sytuacji, gdy kontrakty na złoto są już mocno wyprzedane, wskazuje na ostateczną wyprzedaż. Uczestnicy rynku swapów – głównie animatorzy rynku i działy handlowe banków zajmujących się handlem kruszcami, którzy zajmują pozycje krótkie – będą zachwyceni, ponieważ na podstawie intensywności zakupów zarówno w Nowym Jorku, jak i Londynie wiedzą, że muszą dążyć do zrównoważenia swoich portfeli.
Ta nagła pesymistyczna postawa ze strony inwestorów funduszy hedgingowych jest związana z szokiem inflacyjnym w tym tygodniu, kiedy to inflacja w kwietniu przyspieszyła do 3,8% z 3,3% w marcu, głównie z powodu kosztów energii. To, że okazało się to szokiem, jest oskarżeniem o ospałość rynków, ale inwestorzy zostali teraz ostrzeżeni o poważnych konsekwencjach wzrostu cen ropy i wyczerpywania się rezerw USA.
Rentowności obligacji rosną w sympatii, co pokazuje wykres 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych.

Rentowność rośnie, aby przetestować i potencjalnie przebić wzrost rentowności po pandemii COVID-19 (górna linia). Wykres długoterminowy przedstawia to w odpowiednim kontekście. Gdy rentowności przebiją się wyżej, mają potencjał co najmniej podwojenia obecnych poziomów.

Inne obligacje G7, zwłaszcza Japonii Wielka Brytanii, Niemiec i Francji, już przebiły swoje pułapy rentowności. Kanada i Włochy mają jeszcze długą drogę do przebycia, ale podobnie jak USA, również rosną. Dłuższe obligacje już teraz przodują, a rentowność długoterminowych obligacji amerykańskich testuje już nowe maksima po pandemii.
Oczywiście, wskaźniki inflacji znacznie wzrosną w nadchodzących miesiącach, więc rentowności obligacji we wszystkich walutach G7 znacząco wzrosną. Jak pokazuje powyższy długoterminowy wykres amerykańskich obligacji skarbowych, będzie to sygnalizować znaczną deprecjację wartości obligacji i innych aktywów finansowych.
Jeśli rynki spodziewały się ulgi po wizycie Trumpa w Chinach w tym tygodniu, spotka je poważne rozczarowanie. Pomijając medialne komentarze, widać wyraźnie, że Chiny mogą być nieskłonne do konfrontacji, ale nie podejmą również interwencji w celu rozwiązania kryzysu w Zatoce Perskiej. To pozostawia perspektywę dalszego impasu lub eskalacji konfliktu ze strony USA. Obie opcje są globalnie destrukcyjne gospodarczo, zapewniając połączenie globalnego kryzysu i znacznie wyższej inflacji.
Tymczasem bańka spekulacyjna na rynku akcji nadal rośnie, napędzana przez akcje spółek AI i Bitcoina, które są ze sobą powiązane. Dywergencja wartości w stosunku do obligacji jest już napięta do rekordowego poziomu, jak pokazuje nasz ostatni wykres.

Teraz, gdy rentowności obligacji rosną, krach na rynku akcji będzie jeszcze bardziej spektakularny, gdy nadejdzie, prawdopodobnie za kilka tygodni. "Sprzedaj w maju i odejdź” ("sell in May and go away") nigdy nie było bardziej odpowiednie.
Dla zwolenników złota i srebra są to warunki, które potwierdzają ich pro-wzrostowe nastawienie. Będą kupować w takich spadkach, wiedząc, że niepewność cenowa jest coraz bardziej krótkotrwała. Spadek siły nabywczej walut zawsze przekłada się na wzrost cen złota, srebra i surowców. A tym razem dochodzą do tego nieuniknione pułapki zadłużenia.