Łopaty, nie arkusze kalkulacyjne. Luke Gromen debatuje z Craigiem Tindale - InGoldWeTrust Report, 20.05.2026
Rozmowa została nagrana 13 kwietnia 2026 roku. Poniżej publikujemy najważniejsze fragmenty debaty.
- Zamknięcie Cieśniny Ormuz przyspiesza załamanie się systemu dolara amerykańskiego, który funkcjonował od 1971 r. Chińska infrastruktura do rozliczania transakcji petro-juanowych za złoto jest gotowa.
- Wąskich gardeł nie da się usunąć jednym naciśnięciem przycisku. Nieczynne huty aluminium potrzebują 12 miesięcy na ponowne uruchomienie. Nawet gdyby Cieśnina Ormuz została natychmiast ponownie otwarta, konsekwencje blokady nie zostałyby w pełni rozwiązane przez miesiące.
- Od 50 do 98% globalnej mocy przerobowej niemal każdego strategicznego metalu, gazu i chemikaliów znajduje się w rękach Chińczyków. Stanowi to ogromne wyzwanie dla zachodnich planów w zakresie sztucznej inteligencji, obronności i elektryfikacji.
- Po raz pierwszy od ponad 30 lat złoto jest najważniejszą rezerwą światowych banków centralnych, wyprzedzając amerykańskie obligacje skarbowe. Cena złota na poziomie około 22 000 USD w pełni zrównoważyłaby rekordową nadwyżkę handlową Chin w wysokości 990 mld USD od 2024 roku dzięki importowi złota.
- Wydatki socjalne wraz z kosztem obsługi zadłużenia przekraczają 100% dochodów budżetowych USA, więc każda recesja nieuchronnie wywołuje spiralę zadłużenia. Zastrzyki płynności kolidują z fizycznymi wąskimi gardłami. Formalna rewaluacja złota jest teraz bardziej prawdopodobna niż kiedykolwiek w ciągu ostatnich 40 lat.
- Sektor górniczy stanowi obecnie zaledwie 2–3% globalnego rynku kapitałowego. Kiedy kapitał rotowałby z pozycji związanych ze sztuczną inteligencją i technologią w kierunku fizycznych niedoborów, rezultatem byłyby zakłócenia o historycznych rozmiarach.
Ronald-Peter Stöferle: Witam, to wielka przyjemność gościć dwóch moich ulubionych ekspertów w dziedzinie surowców i globalnej makroekonomii, Luke'a Gromena i Craiga Tindale'a. Panowie, dziękuję za poświęcony czas.
Ronald-Peter Stöferle: Luke, subskrybujemy Twoje badania od 2016 lub 2017 roku i kilkakrotnie wspominaliśmy o Tobie w raporcie "In Gold We Trust”. Craig, jesteś nowicjuszem. Twój dokument "Materiały krytyczne, analiza strategiczna” stał się viralem w grudniu i podobno dotarł do Białego Domu i Pentagonu. Wywołał dyskusję na temat czegoś, na co większość osób z branży finansowej wciąż nie zwraca uwagi: świata fizycznego. Dzisiaj chcę połączyć aspekt fizyczny, który śledzisz od dziesięcioleci, Craig, z perspektywą monetarną, którą Luke tak dobrze opisuje. Piszemy dwudziesty raport "In Gold We Trust”, którego motywem przewodnim i tytułem jest "Powrót do monetarnej przyszłości”. Przyglądamy się temu, co wydarzyło się w ciągu ostatnich 20 lat, a także temu, co będzie się działo w ciągu najbliższych kilku lat i dekad. Biorąc pod uwagę wszystkie wydarzenia, których jesteśmy obecnie świadkami – związane z petrodolarem, kryzysem irańskim, reakcją rynków skarbowych i dolara amerykańskiego – czy to koniec petrodolara i początek tego, co kiedyś nazywaliśmy petrozłotem?
Luke Gromen: To ma potencjał, by dokonać poważnej zmiany w globalnym systemie monetarnym. Ktoś zapytał, czy administracja Trumpa próbuje położyć kres statusowi dolara amerykańskiego jako waluty rezerwowej. Powiedziałem: "Słuchajcie, moim zdaniem to bardzo nieoptymalny sposób, ale bardzo skuteczny”. Zakłóci to łańcuchy dostaw tak drastycznie, że zmusi wszystkich do ponownego przemyślenia swoich priorytetów.
Przez ponad 50 lat system działał w ten sposób: wysyłamy fabryki poza granicę USA, kupujemy wyprodukowane w nich towary, a one inwestują zarobione dolar amerykańskie, które trafiają na nasze rynki finansowe. Stany Zjednoczone kończą z inwestycjami finansowymi i niewielką liczbą fabryk. Reszta świata z fabrykami i aktywami w dolarach amerykańskich. Kiedy ograniczymy łańcuchy dostaw tak drastycznie, jak to zrobimy, zmusimy świat do sprzedaży aktywów w dolarach amerykańskich w zamian za ograniczone zasoby.
Chiny mają już infrastrukturę do realizacji umowy ropa-juan-złoto. Kanały już istnieją, przepływał przez nie pewien wolumen, a środki, motywacja i okazja - wszystko jest na miejscu. Dla mnie jest krystalicznie jasne, że znajdujemy się w jednym z tych tygodni, podczas których dzieją się dekady, jak to niegdyś powiedział Lenin.
Ronald-Peter Stöferle: Craig, czy chcesz coś dodać?
Craig Tindale: To nie przypadek, że Chiny rafinują od 50 do 98% światowych zasobów niemal każdego metalu, chemikaliów i gazu, na jaki można trafić. To stworzyło rozdwojenie dolara amerykańskiego. Jeśli musisz kupić coś z Chin, często płacisz w juanach. Zaczęło się od górników rudy żelaza, o nazwie FMG (First Mining Gold), sprzedających w juanach w 2016 roku. BHP group, ostatni oporny, próbował strajku kupujących pod koniec zeszłego roku i zmienił zdanie w ciągu trzech tygodni. Niedobory siarki i helu pogarszają sytuację. Siarka rafinuje znaczną część pozostałej części, w tym rudę złota o wysokiej zawartości siarczków w Nevadzie, Finlandii i Nowej Gwinei. Miedź jest rafinowana w Chinach przy użyciu kwasu siarkowego, a z tego procesu pochodzi 70% srebra. Chiny są jedynym graczem na rynku i mają mechanizm, by złamać dominację dolara w handlu surowcami, jeśli zechcą. Około 50% światowego długu jest denominowane w dolarach amerykańskich, więc globalne spowolnienie oznacza, że rozbudowa elektryfikacji i centra danych AI stają się zamkami na piasku.
MAG-7 stanowi od 40 do 50% kapitalizacji rynku akcji. Jeśli Nvidia i AMD nie będą mogły inwestować w centra danych, bo nie będą mogły pozyskać miedzi ani srebra, sytuacja stanie się napięta. Właśnie dlatego Trump wkroczył do Wenezueli i rozważa Iran. USA usłyszały, że mogą zostać odcięte od dostaw srebra, galu lub czegokolwiek, czego chcą Chiny. Gal trafia do broni mikrofalowej, która umożliwia dronom spadanie z nieba.
USA muszą coś zrobić albo zrezygnować z samoobrony, albo wycofać się do kontynentalnej części USA, albowiem nie mogą się dozbroić. Trump został zmuszony do działania. Jeśli ich nie podejmie, do końca roku będzie miał problem z brakiem miedzi i nikt nie będzie mógł budować centrów danych AI. Teoretyczny wyścig o AI zniknie, bo to Chińczycy będą mieli miedź i pierwiastki ziem rzadkich, a nie USA.
Ronald-Peter Stöferle: Craig, skoro Cieśnina Ormuz jest teraz ponownie zamknięta, dwukrotnie, zarówno przez Irańczyków, jak i Amerykanów, gdzie widzisz skutki drugiego i trzeciego rzędu? Na których rynkach szkody są na tyle poważne, że ich naprawa zajmie dużo czasu?
Craig Tindale: Dotyczy to wielu rzeczy. Można otworzyć cieśninę jutro, a i tak będzie to miało skutki uboczne. Biedniejsze kraje, takie jak Nigeria, Bangladesz i niektóre części Indii, nie mają LNG ani kwasu siarkowego do produkcji nawozów. Fabryki nawozów w Bangladeszu pracują na poziomie około 20%. Można otworzyć cieśninę, ale nie można zmienić sezonów sadzenia. W rezultacie zamknięte zostaną huty aluminium, jedna w Iranie i jedna w Arabii Saudyjskiej. Ekonomiści myślą, że wystarczy nacisnąć przycisk i wszystko uruchomić od nowa. Prawda jest taka, że jeśli huta aluminium zostanie zamknięta, jej ponowne uruchomienie zajmuje 12 miesięcy. Dosłownie trzeba użyć młotów pneumatycznych, żeby ją ponownie uruchomić. Otwarcie amerykańskich i australijskich zakładów wydobywających metale ziem rzadkich zajmuje lata. Poza naszą hierarchią inteligencji toczy się trój- lub czterowymiarowa gra w szachy.
Ronald-Peter Stöferle: Luke, czy spodziewałbyś się aż takiego samozadowolenia? Wojna trwa już półtora miesiąca, a indeks S&P 500 jest zaledwie 200 lub 300 punktów poniżej historycznych maksimów. Czy rynki po prostu oczekują kolejnego zwrotu, jak psy Pawłowa, czy to kolejna świetna okazja na krótką sprzedaż?
Luke Gromen: Nie, zaskoczył mnie czas trwania tego wszystkiego. Ludzie nadal nie rozumieją, co dzieje się na miejscu. Sześć dni po rozpoczęciu wojny powiedziałem jednemu potencjalnemu klientowi instytucjonalnemu, żeby przygotował się na to, że Ormuz nadal będzie zamknięty pod koniec czerwca. Mina mu zrzedła. Powiedział: "To niemożliwe, mówisz, że miliard ludzi będzie głodować”. Odpowiedziałem: "Doskonale rozumiem, co mówię”. W połączeniu ze wszystkim, co przedstawił Craig, fizyki i łańcuchów dostaw nie da się szybko przywrócić do działania, ale nadal istnieje takie przekonanie, że Trump stchórzy ("TACO” Trump Always Chickens Out) i wszystko będzie dobrze. Największą rzeczą, którą ludzie błędnie wyceniają, jest to, że to ma charakter egzystencjalny. Dla USA z powodów, które przedstawił Craig, a także dla Iranu, Izraela, Rosji i Chin — każdego z ich własnych powodów.
Prawie każda analiza, jaką widzę na temat ponownego otwarcia cieśniny, sprowadza się do tego, że Ameryka plus Izrael to o wiele więcej niż Iran. To pomija fakt, że Rosja i Chiny postrzegają to jako kwestię egzystencjalną i pomagają w namierzaniu celów i dostawach uzbrojenia. To pycha rodem z "cmentarzyska imperiów”: inwazja na Persję zawsze była złym pomysłem, ale "my jesteśmy inni, my jesteśmy Ameryką”.
Nałóżcie to wszystko na to, co Craig rozumie prawdopodobnie najlepiej na świecie: dynamikę "przez brak gwoździa”. Przez brak gwoździa zgubiono wóz. Ostatecznie przez brak gwoździa utracono królestwo.
"Przez brak gwoździa zgubiono podkowę, przez brak podkowy zgubiono konia, przez brak podkowy zgubiono wóz, przez brak konia zgubiono jeźdźca, przez brak jeźdźca przegrano bitwę, przez przegraną bitwę utracono królestwo, a wszystko przez brak jednego gwoździa do podkowy."
Nałóżcie dynamikę łańcuchów dostaw na dynamikę rywalizacji mocarstw i makroekonomię, i pamiętajcie, że nie robimy tego przy rekordowo niskim poziomie zadłużenia ani rekordowo niskim poziomie złożoności łańcuchów dostaw. Zmierzamy w stronę tego, co nazwałem "momentem Toma Hanksa z COVID-em”. W styczniu wiedzieliśmy, że coś się dzieje, w lutym pytaliśmy "czy to naprawdę?”, potem Tom Hanks powiedział "mam COVID” i zamknęliśmy wszystko. Właśnie do tego zmierzamy — w ciągu tygodni albo nawet dni.
To może być cokolwiek. Kiedy w Irlandii zaczną się protesty związane z cenami paliw, takie wydarzenia wybuchną wszędzie. W pewnym momencie rynki zdały sobie sprawę, że w realnym świecie sytuacja jest znacznie gorsza, niż sądziły, a wartość aktywów finansowych związanych z tym światem nie jest tak wysoka, jak sądziły. Matematycznie to po prostu niemożliwe.
Ronald-Peter Stöferle: Craig, w Twojej pracy fascynuje mnie to, że wszyscy w finansach mówią o cenie, a Ty mówisz o tym, czy dany surowiec w ogóle istnieje, czy można go dostarczyć, kto go kontroluje, kto go rafinuje. Kiedyś nazwałeś to końcem nieskończonej materialności. Czy dostrzegasz dużą zmianę w rozumieniu niedoborów w świecie fizycznym i rafineryjnym oraz kto kontroluje dostęp do surowców? A może politycy i firmy wciąż pozostają daleko w tyle?
Craig Tindale: Nie działają wystarczająco szybko. Opinie kadry kierowniczej z branży pierwiastków ziem rzadkich, tytanu i miedzi są spójne. Musimy otwierać sześć dużych kopalni rocznie, a otwieramy jedną. Dostarczenie i instalacja transformatora Siemensa na miejsce zajmuje pięć lat, a teraz wydłuża się to do sześciu lub siedmiu. Raporty Siemensa pokazywały 143 miliardy euro zaległych zamówień. W administracji dobrze zdają sobie sprawę, że są w pułapce. To zajmuje czas, żeby poruszyć "Queen Mary” (ogromny statek – metafora bardzo powolnej zmiany kierunku). Wiedzą, że potrzebują czasu. Ruch wobec Iranu jest sposobem na zdławienie energii, aby spowolnić chińskie motywacje do odcięcia Amerykanów i Japończyków od metali ziem rzadkich i miedzi.
Ma miejsce niedopasowanie. Wszystko jest przewartościowane. Zgłoszenia dotyczące Nvidii Blackwell Ultra pokazują, że użycie miedzi i metali ziem rzadkich rośnie wykładniczo. Prognozy na 2028 rok zakładają, że Nvidia zużyje 250 000 ton miedzi, wobec 30 000–40 000 ton zużywanych obecnie. Istnieją zapasy chipów leżące poza centrami danych, które nie mogą zostać zelektryfikowane, bo brakuje transformatorów lub turbin gazowych. Obecnie uzyskanie turbiny gazowej zajmuje pięć lat. Jesteśmy w naszym "momencie Kojota Wile E.”, zawieszonego nad przepaścią.
Ronald-Peter Stöferle: Widzieliśmy niewielki skok dolara amerykańskiego w zeszłym roku podczas "Dnia Wyzwolenia”, a potem spadł. Podczas kryzysu irańskiego dolar amerykański również nie wzrósł, wbrew dawnemu schematowi. Czy to potwierdza tezę o słabszym dolarze amerykańskim? Każdy polityk chce słabszej waluty. Wobec czego dokonuje się deprecjacji?
Luke Gromen: Zachowywał się zaskakująco stabilnie w obie strony. Spodziewałbym się, że w sytuacji z Iranem umocni się bardziej, niż się umocnił. Może to wynika z tego, o czym wspomnieliśmy. Nikt nie wierzy, że sytuacja wkrótce stanie się tak zła, jak może się stać. Siła złota ma z tym coś wspólnego. Złoto w marginalnym sensie zastąpiło amerykańskie obligacje skarbowe jako główny aktyw rezerwowy. Globalne banki centralne przestały traktować obligacje skarbowe USA jako rezerwę 12 lat temu i od tego czasu kupują złoto, do tego stopnia, że złoto po raz pierwszy od 30–35 lat przewyższa kapi obligacje skarbowe USA w globalnych rezerwach banków centralnych.
Za każdym razem, gdy USA siadały z Chinami do rozmów i mówiły, że trzeba wzmocnić juana, Chiny odpowiadały: problem nie leży w juanie. Przewartościowaliście dolara amerykańskiego względem złota w tak absurdalny sposób, że jeśli chcecie osłabić dolara, musicie pozwolić złotu wzrosnąć. Bessent zasadniczo to zrobił, a złoto wzrosło z 2 000 USD do 5 500 USD.
Ludzie mówią, że Chiny produkują za dużo, i tak — subsydiują swoją gospodarkę przemysłowo-eksportową. Ameryka robi to samo, tylko że my subsydiujemy głupie wojny na Bliskim Wschodzie zamiast bazy przemysłowej. Teraz będziemy próbować subsydiować bazę przemysłową przy wszystkich wyzwaniach, które Craig już wskazał.
Spójrzmy na chińską nadwyżkę handlową z 2024 roku wynoszącą 990 mld USD, skorygowaną o import złota. Gdyby cena złota wynosiła 22 000 USD za uncję, Chiny osiągnęłyby równowagę w bilansie handlowym. W przypadku nadwyżki z 2025 roku wynoszącej 1,2 bln USD liczba ta wynosi około 26 000 USD za uncję. To, na co zwracamy uwagę w przypadku kursu dolara amerykańskiego, który nie rośnie tak, jak można by się spodziewać w czasie wojny, ani nie spada tak, jak można by się spodziewać, to rosnący wpływ złota na względne wyceny.
Euro jest główną parą walutową w stosunku do dolara amerykańskiego. Wzrost ceny złota jest korzystny dla euro i niekorzystny dla dolara amerykańskiego. O to właśnie chodzi Chinom. Złoto jest ostatecznym arbitrem równowagi, tak jak ma to miejsce od 5000 lat. Pozwólcie złotu działać, a handel się zrównoważy, a wy będziecie konkurencyjni przy cenie złota wynoszącej 20 000 USD. Ma to drakońskie konsekwencje dla dolara amerykańskiego, ale potrzebujemy słabszego dolara, aby ponownie się uprzemysłowić.
Ronald-Peter Stöferle: Craig, rok 2022 był ważnym momentem. Zachód nałożył sankcje na Rosję i zamroził 300 miliardów USD rosyjskich aktywów, co skłoniło banki centralne rynków wschodzących do kupowania ponad 1000 ton złota przez trzy lata z rzędu. Czy możemy zobaczyć odwrócenie tych sankcji finansowych, w którym rynki wschodzące powiedzą: mamy surowce, więc lepiej się zachowujcie?
Craig Tindale: Chiny produkują około 400 ton złota rocznie, z czego większość trafia do Hongkongu, a około 30% jest rafinowane z rudy pochodzącej z Australii, Peru i Chile. Mają kontrolę nad złotem, a także nad srebrem i wszystkim innym. Sankcja materialna przeciw sankcji finansowej. Zamroziliśmy 300 miliardów USD rosyjskich aktywów. Chińczycy mogliby łatwo zablokować wszystkie dobra materialne, których potrzebujemy czego potrzebujemy, w tym złoto, tworząc niedobory na zachodnich rynkach.
Srebro jest dobrym przykładem. Mamy około 5 000 ton deficytu rocznie, 25 000 ton w ciągu ostatnich pięciu lat. 70% pochodzi z Chin. Jeśli Chiny nie wysyłają, deficyt rośnie do 13 000 ton. Spójrz na Chicago Mercantile Exchange (CME) oraz London Metal Exchange (LME), przy czym ta druga jest własnością Chińczyków. Jeśli kupujesz metal w Szanghaju, wpłacasz wysoką premię i dokonujesz płatności w kierunku dostawy. Zbudowali giełdę do dostarczania metalu. My zbudowaliśmy giełdy do spekulacji. To wybuchowa sytuacja na wszystkich metalach.
Masz rację co do 1–2%. Na świecie jest około 300 bilionów USD w rynkach kapitałowych, a 2–3% z tego to górnictwo. Musi nastąpić "rotacja z piekła rodem”, czyli odpływ pieniędzy ze spekulacyjnych centrów danych AI, których i tak nie da się zbudować. Pewien autorytet powiedział mi ostatnio: "to jak Niagara przechodząca przez ucho igielne". Drastycznie reorganizuje rynek.
Tak jak w czasie COVID. Rynek dalej działał, linie lotnicze były zamykane, ale akcje linii lotniczych rosły. Statki oceaniczne przestały pływać, a ich akcje rosły. Potem wszystko się załamało i wszyscy rzucili się do wyjścia. Złoto na poziomie 25 000 USD nie jest trudne do wyobrażenia. Aby uratować dolara amerykańskiego, w pewnym momencie trzeba go zakotwiczyć w koszyku surowców.
Rubio powiedział mniej niż dwa tygodnie temu: "za pięć lat nie wszyscy będą używać dolara amerykańskiego". To było niemal przyznanie, że widzą, co nadchodzi, i muszą mieć plany jego rekonstrukcji. Wtedy pojawia się ta legendarna rzecz, o której wszyscy myśleliśmy, że może się wydarzyć, ale nigdy w to naprawdę nie wierzyliśmy: złoto musi zostać znacząco przeszacowane w górę. Jestem na tym rynku od 40 lat i zacząłem wierzyć, że to się nie stanie. W ciągu ostatnich 12 miesięcy uważam, że jest na to duża szansa, szczególnie jeśli ktoś inny wykona pierwszy ruch.
Jesteśmy w momencie "uszczypnij mnie, żebym wiedział, że żyję”. Coś musi ustąpić. Ramy FOMC (Federal Open Market Committe) to umożliwiły. Ich modele wyceniły całą gospodarkę na podstawie konsumpcyjnych dóbr CPI i nikt nie zauważył, że baza przemysłowa się rozpada. Przywilej posiadania waluty rezerwowej zaciemnił rzeczywisty obraz gospodarki. Sprawił, że wyglądała lepiej, niż była w rzeczywistości. Wszyscy się obudzili i powiedzieli: "Boże, my tak naprawdę nie mamy gospodarki”.
Jak to się załamie, tego nie wie nikt. Znamy warunki. Przebieg zależy od ścieżki politycznej. Od tego, co zrobi Trump i co zrobią Chińczycy. Oni mają kontrruchy na nasze kontrruchy, a my mamy kontrruchy na nich. Ale rewaluacja złota — trzeba powiedzieć, że jest to prawdopodobnie. Najbardziej prawdopodobne od 40 lat, odkąd zacząłem inwestować.
Jak dolar amerykański ma się zakotwiczyć? Jeśli nie może kupować surowców, jeśli nie może kupować tego, co dostarcza Chiny, to jak ma się zakotwiczyć? Jest popyt, bo ludzie muszą kupować dolary, żeby spłacać obligacje, ale czy to wystarczy? Czy na tej podstawie da się ponownie uprzemysłowić gospodarkę? Mam co do tego wątpliwości.
Ronald-Peter Stöferle: Zwykle reakcją na kryzys jest to, że Fed go rozwiązuje. Ale jesteśmy w środowisku inflacyjnym. Masz ponad 50% pozycji w gotówce i fizycznym złocie. Co może zrobić Fed? QE? Przejściowa inflacja i obniżki stóp? Kontrola krzywej dochodowości? A może coś nowego?
Luke Gromen: Łącznie ponad 50% w gotówce i fizycznym złocie. Są w trudnej sytuacji. Stagflacja to w gruncie rzeczy kryzys walutowy rynku wschodzącego przeniesiony do gospodarki rozwiniętej - nic więcej. Wybór polega na tym. Mogą albo drukować pieniądze i dostarczać płynność, żeby opanować skok cen surowców i utrzymać rynek obligacji, albo nie robić nic i pozwolić, by wzrost rentowności zdławił gospodarkę krajową. Zaczynamy z poziomu, gdzie wydatki na świadczenia i koszty obsługi zadłużenia USA przekraczają 100% wpływów budżetowych. Każda recesja matematycznie prowadzi do spirali zadłużenia, a Zachód podąża dokładnie tą samą ścieżką.
Ronald-Peter Stöferle: Luke, ostatnie pytanie. Zawsze kończysz swoje raporty tym samym: jak na tym zarobić? Z perspektywy alokacji aktywów, kwiecień 2026, myśląc długoterminowo, jaka byłaby twoja rada dla klienta instytucjonalnego w tym otoczeniu i w kontekście tego, co prognozujemy na kolejne lata?
Luke Gromen: Chcesz mieć podwyższony udział gotówki - jako bufor i opcję działania - i być wynagradzany za czekanie. Chcesz mieć podwyższoną ekspozycję na złoto, w formie fizycznych sztabek, bo jeśli czegoś nie trzymasz, to tego nie posiadasz. Prawo międzynarodowe i prawa własności są - mówiąc delikatnie - naciągane. Gotówka, złoto oraz dobrze dokapitalizowane spółki, które skorzystają na wąskich gardłach: materiały, infrastruktura elektroenergetyczna, sektor przemysłowy.
Jeśli chodzi o tanie akcje i fatalny sentyment, to wciąż pozostają Chiny. Chińskie akcje wydają się niedrogie i dobrze sobie radzą, choć w perspektywie krótkoterminowej za mówienie o tym głośno, mogą Cię nazwać "zdrajcą". Poza tym na większości rynków nie ma nic ciekawego, z wyjątkiem gotówki, złota i dobrze skapitalizowanych wąskich gardeł na rynkach surowców.
Czytam książkę o Gallipoli, o tym, jak zglobalizowany świat zmusił Wielką Brytanię do podjęcia działań, które nie leżały w jej interesie. To się rymuje. Zglobalizowane łańcuchy dostaw zmuszają Stany Zjednoczone do podejmowania działań, które prawdopodobnie nie leżą w ich interesie. Coś przypominającego sytuację Japonii przed zbombardowaniem Pearl Harbor. Czuli, że muszą działać teraz, bo sytuacja tylko się pogorszy. I oczywiście nie wyszło to zbyt dobrze dla Japończyków.
Więc naprawdę staram się skupić na tych obszarach, w których istnieje konkretna pięcioletnia perspektywa dużego potencjału, a są to infrastruktura elektryczna oraz dobrze skapitalizowane inwestycje w te przemysłowe i surowcowe łańcuchy dostaw. Myślę, że złoto i spółki wydobywające złoto również się tu mieszczą.
Ronald-Peter Stöferle: Brzmi jak "prosto z mojej książki". U mnie alokacja aktywów wygląda podobnie.Podobna alokacja aktywów tutaj. Luke, dziękuję za twoją znakomitą pracę przez te wszystkie lata, za "Forest for the Trees”. Bardzo dziękuję, Luke i Craig. To była przyjemność. Wszystkiego dobrego i do usłyszenia.