Przejdź do treści

Luke Gromen: Dlaczego złoto wkrótce będzie miało większe znaczenie niż kiedykolwiek wcześniej - Money, Markets & More with Dominic Frisby, 10.07.2026.

Świat nie przechodzi z systemu dolara na system juana, lecz z systemu, w którym dolar i amerykańskie obligacje skarbowe (US Treasuries) pełnią funkcję globalnego aktywa rezerwowego, do systemu, w którym złoto staje się głównym aktywem rezerwowym, natomiast juan służy przede wszystkim jako waluta rozliczeniowa w handlu. Innymi słowy, Chiny nie próbują zastąpić dolara juanem jako światowej waluty rezerwowej. Ich celem jest rozdzielenie funkcji pieniądza.


Handel → JUAN

Magazyn wartości / aktywo rezerwowe → ZŁOTO

Według Gromena właśnie w ten sposób Chiny rozwiązują dylemat Triffina, który przez ostatnie dekady obciążał Stany Zjednoczone.

Dylemat Triffina polega na tym, że kraj emitujący światową walutę rezerwową musi dostarczać reszcie świata dużą ilość swojej waluty, co wymaga utrzymywania deficytów handlowych i fiskalnych. W przypadku USA oznaczało to, że przez dziesięciolecia Stany Zjednoczone importowały więcej, niż eksportowały, a świat inwestował nadwyżki dolarów w amerykańskie obligacje skarbowe. Krótkoterminowo wzmacniało to pozycję dolara i umożliwiało tanie finansowanie amerykańskich wydatków, ale długoterminowo prowadziło do osłabienia krajowej produkcji i narastania zadłużenia. Innymi słowy, aby świat miał wystarczającą ilość dolarów, USA musiały stale „wysyłać” je za granicę, co stopniowo podkopywało fundamenty własnej gospodarki. Według Luke'a Gromena Chiny chcą uniknąć tej pułapki, dlatego nie dążą do uczynienia juana pełnoprawną walutą rezerwową, lecz rozdzielają funkcje pieniądza: juan ma służyć do handlu, a złoto ma pełnić rolę globalnego magazynu wartości.

Dlaczego USA stały się bardziej inflacyjne?

Przez dziesięciolecia Stany Zjednoczone mogły utrzymywać wysokie deficyty, ponieważ reszta świata finansowała je poprzez zakup amerykańskich obligacji skarbowych. Posługuje się obrazową analogią "inflacyjnego węża ogrodowego”. Przez wiele lat USA mogły "eksportować inflację”, ponieważ nowo tworzona płynność była absorbowana przez zagranicę.

Jednak około 2014 roku nastąpiła zasadnicza zmiana. Globalne banki centralne przestały zwiększać zakupy amerykańskich obligacji skarbowych. Gromen opisuje to w następujący sposób:

"Zdjęliśmy inflacyjny wąż z werandy i wsadziliśmy go przez okno do własnej piwnicy.”

Oznacza to, że Stany Zjednoczone utraciły część zdolności eksportowania inflacji, przez co coraz większa część nowo tworzonej płynności pozostaje w gospodarce amerykańskiej. W jego opinii właśnie dlatego inflacja w USA ma charakter coraz bardziej strukturalny, a nie jedynie cykliczny.

Zdaniem Gromena pojęcie dedolaryzacji jest często błędnie rozumiane. Nie oznacza ono przede wszystkim rezygnacji z używania dolara w codziennych płatnościach. Według niego dedolaryzacja to przede wszystkim:

  • spadek udziału dolara w światowych rezerwach walutowych,
  • ograniczenie zakupów amerykańskich obligacji przez banki centralne,
  • zastępowanie amerykańskich obligacji złotem.

Podaje przy tym kilka liczb opisujących obecną strukturę światowych rezerw:

  • dolar stanowi około 50–55% globalnych rezerw,
  • złoto odpowiada już za ponad 30%,
  • udział amerykańskich obligacji wynosi około 25%,

W 2025 roku złoto wyprzedziło amerykańskie obligacje jako główny składnik rezerw banków centralnych. Dobrym przykładem są Chiny. Od około 2013–2014 roku ich zasób amerykańskich obligacji zmniejszył się mniej więcej o połowę, jednak całkowite zasoby dolarowe nadal przekraczają 3 biliony USD. Oznacza to, że Chiny nie porzucają samego dolara, lecz zmieniają strukturę aktywów, które przechowują.

Dedolaryzacja przebiega na dwóch frontach. Proces ten zachodzi równolegle w dwóch obszarach.

  1. Rezerwy banków centralnych. Banki centralne stopniowo ograniczają zakupy obligacji USA i zwiększają zakupy złota.
  2. Handel międzynarodowy. Coraz większa liczba transakcji handlowych odbywa się poza dolarem.

Przykładem jest Australia, która zaczyna sprzedawać część surowców rozliczanych w juanach. Jednocześnie udział juana w finansowaniu światowego handlu wzrósł z około 2% do 8% w ciągu trzech lat, czyli czterokrotnie. Nadal jest to znacznie mniej niż udział dolara, ale trend jest – zdaniem Gromena – statystycznie istotny.

Co dzieje się z juanami otrzymanymi za eksport?

Poziom przedsiębiorstwa. Firma sprzedająca surowce do Chin może wydać otrzymane juany na zakup chińskich produktów (np. urządzeń Huawei, samochodów BYD czy sprzętu przemysłowego), albo sprzedać juany i kupić dolary.

Poziom banku centralnego

Jeżeli w systemie pozostają nadwyżki juanów, bank centralny – według Gromena – nie będzie chciał ich długoterminowo utrzymywać. Najbardziej prawdopodobny mechanizm wygląda następująco:

Nadwyżki juanów → sprzedaż juanów → zakup złota.

W efekcie handel prowadzony w juanach ostatecznie zwiększa popyt na złoto.

Dlaczego Chiny nie chcą juana jako światowej waluty rezerwowej?

To jedna z najważniejszych tez Gromena. Jego zdaniem Chiny doskonale rozumieją dylemat Triffina. Aby waluta mogła pełnić funkcję światowej waluty rezerwowej, państwo emitujące musi stale dostarczać ją światu poprzez deficyty handlowe. Z czasem prowadzi to do osłabienia własnej produkcji i przemysłu. Właśnie to – według Gromena – wydarzyło się w Stanach Zjednoczonych po 1971 roku. Dlatego Chiny nie chcą kopiować amerykańskiego modelu.

Budują natomiast system:

Handel → JUAN / Nadwyżki → ZŁOTO

Ich przekaz wobec partnerów handlowych brzmi: "Sprzedawajcie nam surowce w juanach. Kupujcie nasze towary. Jeśli zostaną wam juany, wymieńcie je na złoto.”

Na potrzeby tego systemu Chiny przez około 15 lat stworzyły sieć zagranicznychy banków rozliczeniowych juana w najważniejszych światowych centrach handlu złotem, takich jak Londyn, Szwajcaria, Dubaj, Singapur, Hongkong i Szanghaj.

Dlaczego złoto ma wyprzedzić dolara?

Gromen uważa, że udział złota w światowych rezerwach przekroczy udział dolara już około 2028–2029 roku.

Podstawą tej prognozy są trzy założenia:

  • banki centralne kupują około 1000 ton złota rocznie,
  • cena złota rośnie średnio o około 15% rocznie,
  • punkt wyjścia to około 30% udziału złota wobec 50% udziału dolara.

Przy takich parametrach – jego zdaniem – złoto stosunkowo szybko stanie się największym aktywem rezerwowym świata. Dlaczego złoto, a nie juan?

"Nikt nie ufa juanowi. Wszyscy ufają złotu.”

To właśnie dlatego Chiny nie próbują przekonać świata do trzymania juanów jako aktywa rezerwowego. Ich model wygląda inaczej. Eksporterzy otrzymują juany, wykorzystują je do zakupu chińskich produktów, a pozostałe środki mogą wymienić na fizyczne złoto. Według Gromena oznacza to, że wraz ze wzrostem ceny złota będzie rosła również siła nabywcza partnerów handlowych względem chińskiej produkcji.

Przez ostatnie 50 lat Stany Zjednoczone zachęcały świat do przechowywania oszczędności w amerykańskich obligacjach. Jednak po kryzysie finansowym z 2008 roku nastąpiły ogromne programy dodruku pieniądza.

W rezultacie te obligacje realnie traciły swoją siłę nabywczą względem ropy, żywności i surowców. Właśnie wtedy dolar utracił część swojej wiarygodności jako długoterminowy magazyn wartości, co przyspieszyło zakupy złota przez banki centralne.

Handel jako motor wzrostu ceny złota.

Głównym czynnikiem napędzającym cenę złota jest dziś handel międzynarodowy. Przytacza przykład Chin. W 2025 roku ich nadwyżka handlowa wyniosła około 1,2 biliona USD, wobec około 990 miliardów USD rok wcześniej. Jednocześnie Chiny zaimportowały około 900 ton złota.

Według jego wyliczeń, gdyby złoto kosztowało około 36–38 tys. USD za uncję, wartość tego importu praktycznie zrównoważyłaby chińską nadwyżkę handlową. Dlatego uważa, że handel będzie wymuszał dalszy wzrost ceny złota.

Historyczną analogią są XVIII wieczne Chiny, a konkretnie sytuacja z lat 1760. Wówczas Chiny masowo eksportowały herbatę i jedwab, ale nie były zainteresowane większością brytyjskich produktów. Akceptowały natomiast srebro. To doprowadziło do masowego odpływu srebra z Wielkiej Brytanii i było jednym z czynników późniejszego przejścia na standard złota.

Brytyjczycy, aby "usunąć” nierównowagę handlową, posunęli się do wywołania wojen opiumowych, aby zmusić Chiny do otwarcia swojego rynku na handel z Wielką Brytanią oraz umożliwić sprzedaż opium, które miało zmniejszyć brytyjski deficyt handlowy

Obecnie Chiny ponownie osiągają ogromne nadwyżki handlowe i zamiast zachodnich aktywów finansowych preferują metale szlachetne. Historia w dużej mierze się powtarza. Gromen twierdzi, że rynek wciąż nie rozumie zachodzących zmian.

Przypomina między innymi, że:

  • przez 6 z ostatnich 8 miesięcy największym eksportem Stanów Zjednoczonych było złoto,
  • banki centralne nieustannie zwiększają jego zakupy,
  • Chiny konsekwentnie zwiększają import złota,
  • cena złota rośnie, mimo że światowa gospodarka nadal funkcjonuje.

Przywołuje również ważne porównanie.

Jeżeli cena:

  • Kukurydzy wzrosłaby do 1000 USD za buszel, skutkiem byłby światowy głód.
  • Ropy wzrosłaby do 1000 USD za baryłkę, skutkiem byłoby załamanie gospodarki.

W przypadku drastycznego wzrostu ceny złota, do 10 000, 15 000 czy nawet 20 000 USD za uncję, konsekwencje dla realnej gospodarki byłby znaczące, ale nie drastyczne. Złoto w praktyce nie jest wykorzystywane jako podstawowy surowiec produkcyjny lub konsumpcyjny.

Paradoksalnie właśnie "bezużyteczność” złota czyni je idealnym aktywem rezerwowym.

Co mogłoby sprawić, że Gromen się myli?

Sam wskazuje trzy scenariusze, które mogłyby obalić jego tezę:

  • całkowita redolaryzacja Rosji,
  • przejęcie władzy w Chinach przez rząd zdecydowanie prozachodni i powrót do masowych zakupów Treasuries,
  • radykalna dyscyplina fiskalna i oszczędności w Stanach Zjednoczonych.

Żaden z tych scenariuszy nie wydaje mu się prawdopodobny.

Cała teoria sprowadza się do jednej głównej tezy.

Świat nie przechodzi z dolara na juana. Przechodzi z systemu "dolar + obligacje” do systemu "juan jako waluta handlowa dla dużej części świata + złoto jako globalny magazyn wartości i aktywo rezerwowe”.

W jego ocenie oznacza to stopniową dedolaryzację rezerw banków centralnych, trwałą utratę zdolności USA do eksportowania inflacji, bardziej inflacyjne środowisko dla gospodarki amerykańskiej oraz wieloletni wzrost ceny złota.