Nigdy się nie uczymy - Gold Telegraph Substack, 8.09.2026
Po prostu pompujemy kolejne aktywa, aż nie będzie już nic większego, w co można by pompować.
Po prostu pompujemy kolejne aktywa, aż nie będzie już nic większego, w co można by pompować.
Przecież to takie proste — jak to możliwe, że nikt wcześniej na to nie wpadł?
Kilka banków strefy euro sprowadziło swoje rezerwy do kraju lub przeniosło je w inne miejsce, aby wzmocnić swoją strategiczną autonomię w obliczu niestabilnych warunków.
Coraz trudniej uznać chińską politykę dotyczącą złota za zwykłą dywersyfikację rezerw. Pekin nie zachowuje się już jak bank centralny, który jedynie dostosowuje strukturę portfela. Zachowuje się jak rząd przygotowujący się do funkcjonowania w systemie monetarnym, który zamierza w mniejszym stopniu polegać na zachodnim ustalaniu cen, zachodniej kontroli nad aktywami i zachodnich obietnicach.
Niestabilna sytuacja na rynku obligacji skarbowych oraz perspektywa podwyżek stóp procentowych przez Fed grożą wzrostem kosztów życia dla Amerykanów, którzy już teraz borykają się z presją finansową
Niektórzy z największych światowych zarządzających funduszami odbudowali swoje zasoby złota po spadku cen, licząc na to, że długoterminowe czynniki napędzające wzrost cen tego szlachetnego metalu utrzymają się.
Kijów i jego zachodni sojusznicy trwają w strategii wojny totalnej, kosztem upływu krwi, który każdego miesiąca coraz bardziej nadwyręża zdolność narodu do przetrwania.
Złoto przechodzi obecnie fundamentalną zmianę roli w światowych finansach. Przez dekady traktowano je głównie jako rezerwę leżącą w skarbcach banków centralnych albo jako historyczne zabezpieczenie walut. Teraz zaczyna pełnić zupełnie inną funkcję - staje się aktywnym elementem samej infrastruktury finansowej, a nie tylko biernie przechowywanym zasobem.
Podczas gdy nagłówki dotyczące irańskiego "konfliktu” wciąż każą światu zgadywać, jakie – jeśli w ogóle jakiekolwiek – rozwiązania militarne, polityczne i finansowe czekają nas w przyszłości, możemy być pewni przynajmniej jednego: nadchodząca jesień zapowiada się nieco przerażająco.
Mamy to szczęście/nieszczęście, że żyjemy w bardzo osobliwej epoce, w której parodie traktuje się z najwyższą powagą – ten absurdalny stan rzeczy doskonale oddaje klasyczne zdanie z filmu "Północ, północny zachód” z 1959 roku: "To strasznie smutne. Dlaczego mam ochotę się śmiać?”.